Denny Hamlin reaguje na wiralowy moment całowania Michaela Jordana po wyścigu NASCAR
Człowiek, który kiedyś pyskował przeciwnikom na boisku koszykarskim, znalazł nową arenę dla swojej nieustannej zaciętości w rywalizacji - a jego najnowszym celem okazuje się być jego własny partner biznesowy.
Po ostatnim okrążeniu na torze Kansas Speedway w niedzielę 19 kwietnia, kamery uchwyciły moment, który doskonale oddał tajemnicę Jordana.
Kiedy kierowca 23XI Racing, Tyler Reddick, świętował kolejne zwycięstwo, Jordana zauważono zmierzającą w stronę Dennego Hamlina - swojego współwłasnego oraz, w dzień wyścigu, rywala. To, co zdarzyło się potem, było czystym teatrem Jordana.
Oplótł swoją dłoń wokół szyi Hamlina i posłał pocałunek na bok jego głowy, zanim odszedł. Słowa niepotrzebne. Wiadomość była jasna dla każdego, kto kiedykolwiek obserwował Jordana w akcji: Mam cię.
Aby zrozumieć, dlaczego ten moment był tak smakowity dla Jordana, trzeba zrozumieć dynamikę.
Hamlina i Jordan wspólnie są właścicielami 23XI Racing, zespołu uruchomionego przed sezonem 2021 serii NASCAR Cup. Trzech kierowców Cup rywalizuje na co dzień w organizacji: Reddick, Bubba Wallace i Riley Herbst.
To jest interesujące. Pomimo współwłasności zespołu, Hamlin nadal jeździ dla rywala - zespołu Joe Gibbs Racing i planuje ścigać się z własnymi samochodami przez zakończenie kolejnego sezonu.
To oznacza, że w każdą niedzielę Hamlin jest zarówno partnerem Jordana, jak i jego konkurentem.
Dla człowieka, który słynnie zamienił wszystko - od gier karcianych po rundy golfa - w krwawą fejdalną, ta aranżacja jest praktycznie darem.
Na torze Kansas Speedway, Hamlin był dominujący. Jadąc samochodem numer 11, prowadził przez 131 okrążeń - więcej niż jakikolwiek inny kierowca. Dwa okrążenia przed końcem, Hamlin był w pozycji do wygranej. Potem późne ostrzeżenie wywołało restart czasowy, który zakłócił jego prowadzenie.
Hamlin ostatecznie przekroczył linię mety na czwartym miejscu. Tymczasem Reddick - kierowca Jordana i Hamlina - wyprzedził Kyle'a Larsona na ostatnim okrążeniu, aby zdobyć zwycięstwo.
Wygrana była piątym triumfem w karierze Hamlina na torze w Kansas. Zamiast tego, Reddick zdobył swoje piąte zwycięstwo w sezonie 2026.
Jordan nie mógłby tego lepiej zaplanować sam.
Podczas wywiadu z FOX Sports po wyścigu, Jordan ujawnił sposób myślenia, który definiuje sześć mistrzostw NBA i teraz popycha jego własność NASCAR.
"Patrzcie, ścigam się z Dennym. W zasadzie, naprawdę chciałem go pokonać, bo wiem, że później będziemy dużo pyskować."
To jedno zdanie mówi wszystko. Jordan nie widzi siebie jako biernego właściciela zespołu patrzącego z loży. On rywalizuje. Hamlin nie jest tylko jego partnerem biznesowym - on jest tym, którego Jordan chce osobiście pokonać.
W odcinku 20 kwietnia jego podcastu Actions Detrimental, Hamlin odsłonił zakres swojej rywalizacji. Przyznał, że bolączka porażki była nadal świeża, gdy Jordan do niego podszedł.
"Mam na myśli, nie spodziewam się, że on zrozumie, gdzie wtedy jestem, prawda," powiedział Hamlin. "Przy każdym innym zwycięstwie Reddicka, byłem rozdarty, szczęśliwy, smutny, szczęśliwy, smutny i to po prostu zależy od tego, jak minął mój dzień."
"Na tym 100%, droga ta była moja, rozumiecie, co mam na myśli. Emocje były całkowicie po stronie zespołu 11 zdecydowanie," dodał.
Ale Hamlin także przyznał, że zainaugurował radość Jordana, pyskując jeszcze przed rozpoczęciem wyścigu.
"Powiedziałem mu to samo, co powiedziałem w tym podcastu w zeszłym tygodniu, że jeśli nie wydarzy się nic dziwnego, Kansas to gwarantowane zwycięstwo," wyjaśnił Hamlin.
"On jest bardzo szczęśliwy z powodu tego, jak wiele bredni mu mówię, tak naprawdę. Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale mówię mu wiele bredni," kontynuował. "Prawdopodobnie chce mnie pokonać tak bardzo jak nikt inny. ... Kiedy jest to konkurencja twarzą w twarz, chce zobaczyć, żeby kierowcy 23XI pokonali mnie, bo mówię te brednie."
Kort koszykarski, pole golfowe, tor NASCAR - miejsce się zmienia, lecz instynkt nie. Pocałunek Jordana na Kansas Speedway był najnowszym dowodem, że jego potrzeba rywalizacji, zwycięstwa i poinformowania o tym wszystkich pozostaje tak ostra, jak zawsze.
Przyjazna przepychanka nie skończy się wkrótce. Dla fanów, którzy dorastali, oglądając, jak Jordan zamieniał rywalizację w sztukę, o to właśnie chodzi.