Czy Kari Lake opuszcza Voice of America, szukając innego stanowiska w administracji Trumpa? | Vanity Fair

11 Maj 2026 1680
Share Tweet

Około dwa miesiące temu sędzia okręgowy w USA orzekł, że Kari Lake, zapalona zwolenniczka MAGA i teoretyk wyborów, została nielegalnie mianowana na stanowisko szefowej Agencji ds. Mediów Globalnych USA, która nadzoruje Voice of America. Lake zapewniała w swoim oświadczeniu wtedy, że pozostanie w agencji, ale orzeczenie wzbudziło pytania o to, jaką moc, jeśli jakąkolwiek, ma teraz w departamencie, którego Prezydent Donald Trump starał się złagodzić od czasu powrotu do Białego Domu w zeszłym roku.

Teraz osoba blisko Lake mówi, że planuje opuścić USAGM i ma już inne stanowisko wstępnie ustalone. Podczas weekendu przyjęcia korespondentów Białego Domu, Lake pochwaliła się nową posadą w administracji Trumpa. Jednym z plotek krążących jest, że zostanie mianowana na stanowisko w Tarczy Ameryk, sojuszu latynoamerykańskich i karaibskich państw, który Trump założył jako część swojego skupienia na przywróceniu dominacji Zachodniej Półkuli w geopolityce.

Kiedy zwrócono się z prośbą o komentarz, Lake odmówiła ujawnienia, czy przyjmuje nową rolę. "Jestem nadal w Agencji ds. Mediów Globalnych," powiedziała Vanity Fair. "Nadal jestem zatrudniona tam." Na pytanie, czy dołączy do Tarczy Ameryk, odpowiedziała zwięzle: "Nie będę odpowiadać na żadne pytania dotyczące mojej przyszłości dla Vanity Fair."

Czytaj Part Animal: List z kątów, barów i biesiad Waszyngtonu, z ekskluzywnymi raportami, wywiadami i analizami.

Sojusz ma wszystkie cechy planu w stylu Trumpa. Jego nazwa brzmi, jakby została wymyślona przez dziecko, które gra zbyt dużo w Call of Duty. Jego najbardziej znaczący członkowie to konserwatywni sojusznicy Trumpa Javier Milei z Argentyny i Nayib Bukele z Salwadoru. Jego inauguracyjny "szczyt" odbył się w restauracji golfowej Trumpa w Doral na Florydzie. Lewicowi liderzy Meksyku, Brazylii i Kolumbii, mimo że ich państwa reprezentują więcej niż połowę PKB regionu, nie byli obecni.

Zarządzenia sojuszu obejmują walkę z "zagranicznym ingerencją w naszej półkuli, bandami przestępczymi i narco-terrorystycznymi grupami, oraz nielegalną i masową imigracją," ale eksperci regionalni, z którymi rozmawiałem, kwestionowali, czy Tarcza służy czemuś więcej niż promocyjnemu narzędziu dla swoich członków.

Nie nowa praca nie sprowadziloby Lake do Waszyngtonu - jest już tutaj. W mieście Lake od dawna była kontrowersyjną postacią. Jest regularnie widywana w The Ned, klubie dla członków, położonym na najwyższych piętrach budynku art deco tuż obok Białego Domu i służącym jako kantyna dla członków Gabinetu. Lake często widywana jest, jak obcina rozmowy z Caroline Wren, rekwizytorą republikańską, która zorganizowała w 2021 roku manifestację poprzedzającą zamieszki w Kapitolu USA.

Jeden z bywalców The Ned przypomniał incydent, w którym Lake wdała się w gwałtowną kłótnię z Senatorem Rubenem Gallego, demokratą, który ją pokonał w 2024 roku, po tym jak w zeszłym roku spotkali się w klubie. “Jak to jest być kupionym i opłaconym przez kartele?” - zapytała Lake Gallego, odnosząc się do nieuzasadnionej teorii spiskowej, którą podkładała o swoim przeciwniku w kampanii. (W odpowiedzi na prośbę o skomentowanie tego tekstu, Lake powiedziała: "Powinieneś zwolnić swoje źródła. Kłamią Ci.")

Po zwycięstwie Trumpa w 2024 roku, wynagrodził on jej wsparcie pracą na stanowisku szefowej Agencji ds. Mediów Globalnych, która nadzoruje Voice of America i inne fundowane rządowo agencje informacyjne dostarczające informacje ludziom w odległych regionach o ograniczonych wolnościach prasowych, w tym Chinach, Rosji i Iranie.

"Nie będę odpowiadała na żadne pytania dotyczące mojej przyszłości dla Vanity Fair," powiedziała mi Lake.

Jednak Trump nie zajął się potwierdzeniem mianowania Lake przez Senat i w ciągu kilku miesięcy od rozpoczęcia pracy, nakazał, aby agencja została złagodzona. Lake zaakceptowała nowe zarządzenie z zapałem jak Elon Musk z piłą łańcuchową, anulując umowy i zwalniając około 1400 pracowników. Pojawiły się jednak pytania dotyczące zdolności Lake do przeprowadzenia tych zwolnień, mając na uwadze jej niejasne stanowisko w agencji, w efekcie rząd USA musiał wydać ponad 100 milionów dolarów, aby wypłacić zwolnionym pracownikom wynagrodzenie za niepracowanie.

Złagodzenie spotkało się nawet z krytyką ze strony najwyższych sojuszników Trumpa. Marc Thiessen, kolumnista Washington Post, który rzekomo doradzał Trumpowi w sprawach zagranicznych, określił Lake jako "nieumiejętnego sojusznika" Teheranu za paraliżowanie agencji odpowiedzialnej za dostarczanie dobrej informacji do irańskiego społeczeństwa w trakcie wojny Trumpa. W artykule na łamach Posta, Thiessen wezwał do usunięcia Lake z funkcji szefowej USAGM.

W marcu, około czasie pierwszego szczytu Tarczy Ameryki, i w odpowiedzi na pozwy złożone przez zwolnionych pracowników, sędzia okręgowy USA orzekł, że Lake została nielegalnie ustanowiona na głowę USAGM i że w związku z tym wiele z jej działań było nielegalne. Trump nominował sekretarzowi ds. spraw zagranicznych Sarah Rogers, aby zająć jej miejsce, chociaż Lake wtedy twierdziła, że pozostanie na swoim stanowisku "zastępcy dyrektora generalnego". W oświadczeniu, w którym nazwała sędziego w swojej sprawie "okrągłym", Lake powiedziała: "Dzisiaj pozostaję w dokładnie takiej samej pozycji jak wcześniej: Zastępca Dyrektora Generalnego - gdzie jestem jeszcze bardziej zdeterminowana, aby dokończyć pracę". Lake prezentuje gwiazdkową kopertę na czerwonym dywanie Kennedy Center Honors. Ale nawet przed sędzią zakończyła jej szaleństwo VOA, Lake miała oko na pracę w innej instytucji, którą wykańczał Trump: Kennedy Center. Zaczęła tam spędzać dużo czasu po wrogim przejęciu Trumpa, pojawiając się na Kennedy Center Honors, premierze dokumentu Melania Trump na Amazonie oraz pokazie liderów kultu Cody'ego i Kari Jobe Carnes. "Kari Lake zawsze była na Kennedy Center na czerwonych dywanach" - mówi były pracownik. Wewnętrznie podejrzewano, że ubiega się o zastąpienie Richarda Grenella, byłego ambasadora Trumpa mianowanego na kierownika centrum, pomimo braku doświadczenia w świecie sztuki poza tym, że jest mężatką od kilku broadwayowskich przedstawień. Centrum mianowało Lisę Dale, najlepszą przyjaciółkę Lake, na stanowisko dyrektora ds. rozwoju. "Połowa, że zachodziły podejrzenia, że zachodził miękki przejęcie" - mówi źródło. Trump zastąpił Dale, byłego prezentera telewizyjnego z niewielkim doświadczeniem w zbieraniu funduszy, w lutym. Politico podało wtedy, że Dale "często przesadza z zobowiązaniami finansowymi" i "zarazili się spotkania z potencjalnymi najważniejszymi darczyńcami". (W wiadomości tekstowej Dale powiedziała Politco: "To wszystko totalne bzdury.") Mąż Lake został zatrudniony, aby tworzyć filmy w mediach społecznościowych dla centrum, za co otrzymywał 10,833 dolarów miesięcznie, zgodnie z informacją New York Timesa. Ale Trump nigdy nie dał Lake głównego stanowiska. Zastąpił Grenella Mattem Flocą, młodym menedżerem obiektów, po ogłoszeniu, że trawiąca instytucja sztuki zostanie zamknięta na dwa lata na remont. "Kari Lake zawsze była na Kennedy Center na czerwonych dywanach" - mówi były pracownik. W miarę rozwoju poszukiwań pracy, Lake rozważała kandydowanie do Kongresu, zgodnie ze źródłem zaznajomionym z jej rozważaniami. Kupiła dom w swoim rodzinnym stanie Iowa, naturalnie budząc jakąś spekulację, a The Atlantic poinformował w lutym, że pewnego dnia przemieszczała się po holu Białego Domu "przez godziny", czekając na spotkanie z Trumpem w nadziei na uzyskanie poparcia. Bez rezultatu. Ostatecznie spotkała się z "przedstawicielem na niskim szczeblu, który nie okazał entuzjazmu dla trzeciej kandydatury Lakea." (Lake zaprzeczyła tym doniesieniom, nazywając je "nieprawidłowymi".) Od czasu, gdy Lake wkroczyła na scenę polityczną, jej kariera była sentymentalną opowieścią o niezwykłej ambicji. Wykorzystała nieugięte wsparcie dla Trumpa, aby zdobyć sławę w mediach społecznościowych, ale zawsze brakowało jej prawdziwego osiągnięcia. Po długiej karierze jako lokalny prezenter telewizyjny w Phoenix, awansowała w polityce republikańskiej po aktywnym popieraniu fałszywych twierdzeń Trumpa o kradzieży wyborów w 2020 roku. W 2022 roku ubiegała się o stanowisko gubernatora Arizony jako "Trump w butach na obcasach". Przegrała, chociaż nigdy by się nie przyznała, określając siebie jako "legalną gubernator Arizony" na długo po tym, jak jej przeciwnik osiadł w rzeczywistej pracy. Niezłomna w obliczu rzeczywistości, zwróciła się ku Senatowi, startując i ponownie przegrywając w 2024 roku. Ponownie krzyczała o ustawianie. (Nigdy nie przyznała się do porażki w swoich własnych wyborach, ale Lake nie kwestionuje zwycięstw Trumpa w 2016 i 2024 roku, dwóch wyborów, których podstępni demokraci zapomnieli o ukradnięciu.) Pozostaje zobaczyć, czy Lake może zdobyć kolejną pracę w administracji Trumpa. Źródła, z którymi rozmawiałem na potrzeby tego artykułu, sugerowały, że stanowisko w Tarczy Ameryki było mało prawdopodobne. Trump już wysłał tam Kristi Noem, co wskazuje, że sklep Departamentu Stanu jest swoistym wysypiskiem dla skandalizowanych lojalistów, których nie chce jeszcze wyrzucić ze swojego plemienia. Być może ta była prezenterka telewizyjna naprawdę zakończy terroryzm narkotykowy.Trinidad Chambliss o tym, dlaczego stara się zmagać z NCAA

Z archiwum: Dzikie mamy: Spojrzenie na kobiety stojące za Paris, Lindsay i Britney


POWIĄZANE ARTYKUŁY