Czy Kamala Harris będzie kandydować w 2028 roku? | Vanity Fair
Zapytała Sharptona, stałego punktu w polityce Demokratów, co sądzi o ponownym ubieganiu się o Biały Dom. Podczas 20-minutowej rozmowy, szczegóły której zostały pierwotnie opublikowane przez NBC News, Sharpton powiedział, że prawdopodobnie poparłby ją, gdyby zdecydowała się kandydować, ale również że jej dziedzictwo jest już pewne: "Nie masz nic do udowodnienia".
Zakończenie nigdy niekończącej się kampanii jest łatwiejsze powiedziane niż zrobione. Kiedy Al Gore był w takiej samej sytuacji jak Harris, James Carville skwitował, że kandydowanie na prezydenta jest jak seks: "Nie robisz tego raz i zapominasz o tym". Następnym krokiem dla każdego pokonanego polityka jest start w kolejnych wyborach, być może to w takim duchu Harris wyruszyła w trasę promującą swoją książkę, która zamieniła się w przedłużoną trasę książkową, a ta w tym roku w "trasę słuchania". Można powiedzieć, że jesteśmy na etapie słuchania po jej wstrząsającej porażce z Donaldem Trumpem.
Czytaj Zwierzęta Party: List z tylnych pokojów, barowych stołków i bakchanaliów Waszyngtonu, ze zgłębianiem, wywiadami i analizą.
Jest argument za tym, aby Harris spróbowała ponownie w 2028 roku. W 2024 roku zdobyła 75 milionów głosów, najwięcej ze wszystkich drugich w historii. Ma dwucyfrowe prowadzenie w niektórych wczesnych sondażach przedwyborczych. Jej książka odniosła spektakularny sukces, sprzedając pół miliona egzemplarzy w pierwszym tygodniu. Przedłużenie jej trasy książkowej nie było wymuszone - przyciąga tłumy na wyprzedane sale. Udowodniła również, że jest popularnym głosem w mediach społecznościowych, gdzie ostatni film TikToka oburzający decyzję Sądu Najwyższego w sprawie praw wyborczych zebrał ponad 19 milionów wyświetleń.
Jak powiedział jeden z jej bliskich doradców: "Oczywiście, powinna kandydować. Dlaczego nie miałaby kandydować?"
Harris zachowuje ścisłą dyskrecję w sprawie swoich planów. Gdy Sharpton na corocznej konwencji NAN zapytał ją, czy podejmie kolejną kampanię, Harris odpowiedziała: "Posłuchaj, może tak, może. Myślę o tym".
Jakby chciała to udowodnić, szybko kontynuowała pitch. "Myślę o tym, ale pozwól mi powiedzieć to: Służyłam przez cztery lata, będąc o krok od prezydentury Stanów Zjednoczonych. Spędziłam niezliczone godziny w moim biurze w Białym Domu, tuż obok przysięgi. Spędziłam niezliczone godziny w Gabinecie Owalnym, w Sali Sytuacyjnej. Wiem, jakie są wymagania tego stanowiska... i w ostatnim roku przemierzałam kraj... Status quo nie działa... Nie chcą procesów, chcą postępu".
"Została przyjęta z ogromnym entuzjazmem," mówi Sharpton o jej występie. "Miejsce było pełne po brzegi. Ludzie bagatelizujący ludzi, którzy nie tylko uważają, że dokonała czegoś cudownego w ciągu 107 dni, ale której popiera grupa zwolenników."
Zgodnie z informacjami od kilku źródeł bliskich byłemu wiceprezydentowi, pozostaje niezdecydowana, ale silnie rozważa kolejną kandydaturę na Biały Dom. "Ludzie wokół niej naciskają na nią, aby kandydowała," mówi osoba, która rozmawiała z Harris na temat 2028 roku. "Wygląda na to, że jest skłonna poważnie o tym rozważyć." (Vanity Fair skontaktował się z Harris w sprawie komentarza.)
Harris rozpoczęła ogólnokrajową trasę książkową rozpocząć w 2025 roku.
Tymczasem spotyka się z myślicielami liberalnymi, w tym jednym filozofem, oraz darczyńcami, aby zbadać ich poglądy na sytuację w kraju. Nadal regularnie spotyka się ze swoim zespołem ds. bezpieczeństwa narodowego, a osoba znająca spotkania mówi, że czasami omawia się, jak następny prezydent mógłby podejść do kwestii dotyczących Iranu czy Chin. Innymi słowy, trzyma proszek na sucho, robiąc wszystko to, co robiłaby osoba przygotowująca się do startu w wyborach prezydenckich.
Mimo pewnego ducha nieuchronności, decydenci i wpływowi Demokratów drżą na myśl o kolejnej kandydaturze Harris. Rozmawiałam z ponad dwudziestoma byłymi członkami jej kampanii, byłymi współpracownikami w Białym Domu, urzędnikami, operatywnymi politycznymi i dużymi darczyńcami na potrzeby tego tekstu. Oprócz jej najbliższych doradców, nikt nie wypowiadał się entuzjastycznie na temat kampanii Harris w 2028 roku. Wielu z kariery w polityce Demokratów zdecydowało się zachować anonimowość. Niektórzy, po chwaleniu Harrisa na oficjalnie, poprosili o rozmowę na zasadzie poufności, aby bardziej otwarcie wypowiedzieć się na temat jej przyszłości politycznej.
"Nie," mówi jedno z byłych doradców kampanii Harris, gdy zapytano, czy powinna kandydować. "To oczywiście zły pomysł."
“Rozmawiałem z może jedną osobą na sto, która sądzi, że powinna kandydować”– mówi inna osoba. „Czy to byli dawni koledzy z kampanii, ludzie z okolic Waszyngtonu, czy po prostu ludzie w całym kraju, którzy mówią, ‘O matko, czy ona znowu nie wystartuje?’” „Nie” – odpowiada Mark Cuban, miliarder, który pełnił funkcję przedstawiciela na jej kampanii w 2024 roku. „Nie uważam, że powinna kandydować na prezydenta”– mówi czołowy darczyńca Harris. „Przebyłem cały kraj podczas tych wyborów parlamentarnych i nie spotkałem nikogo – nikogo – kto powiedziałby, ‘Oj, mam nadzieję, że Kamala wystartuje’”– mówi weteran demokratyczny. „Czy wystartuje? Najprawdopodobniej tak. Czy powinna? Zdecydowanie nie”– mówi były pracownik Białego Domu. „Nie ma apetytu na powrót byłej wiceprezydentki na szlak kampanii.” „Nie potrafię naprawdę wymienić ani jednej osoby, której podekscytowałoby perspektywa jej startu lub która myśli, że byłoby to udane przedsięwzięcie”– mówi konsultant demokratyczny. „Nie sądzę, że to się różni w niczym od powiedzenia, że ponownie nominujemy Hillary Clinton”– mówi inny darczyńca Harris. „A ja kocham Hillary. Kocham te osoby, ale to jest dokładnie złe podejście.” Zespół Harris słyszał wszystkie te krytyki i ma tendencję do odrzucania ich jako dołującej zawiści Waszyngtonu. „Myślę, że to szaleństwo”– mówi pierwszy obecny doradca Harris. „Zdobyła więcej głosów niż ktokolwiek inny, kto myśli o starcie. Ma doświadczenie na poziomie krajowym.” „Prawie pokonała Trumpa ostatnim razem, nawet w okropnych okolicznościach krótkiej kampanii, niepopularności Bidena, inflacji”– mówi były urzędnik Białego Domu. „I nie ma powodu, dla którego nie byłaby dobrze rozmieszczona, aby pokonać następcę Trumpa w lepszych okolicznościach.” Doradca dodaje: „Myślę, że to właśnie taka rzecz, którą mówią ludzie z Waszyngtonu, jak ‚Och, cóż, nie powinna kandydować’”. Na pewno to typowe dla Waszyngtonu: podczas tegorocznej kolacji Gridiron – coroczne białe spotkanie elit Waszyngtonu – jeden z czołowych prezenterów zrobił kawał na scenie: „Istnieje wiele entuzjazmu dla Kamali Harris kandydującej na prezydenta… wśród Republikanów!” Ale nawet poza stolicą, cały czas słyszę od liberałów: Ona nie będzie startować, czyż nie? Harris ma bazę wsparcia, choć nie wydaje się, że obejmuje wielu decydentów demokratycznych, którzy rozmawiali z VF. „Wyzwaniem dla partii jest to, że ona ma najwyższe zapoznanie z nazwiskiem”– mówi drugi były urzędnik Białego Domu. „Istnieje znaczna część bazy, która jest bardzo zdolna do niej i domyślnie do niej wróci w wczesnych sondażach i wygląda na liderkę. Ale myślę, że dla większości Amerykanów, po prostu nie chcą się oglądać wstecz. Chcą patrzeć do przodu.” Wyborcy nie lubią przegranych. Po wąskiej porażce z prezydentem Bushem w 2004 roku, John Kerry pozostał popularny wśród demokratów i rozważył kolejną próbę w 2008 roku. Ostatecznie wycofał się z rozważań, gdy partia zaczęła preferować nową krew w postaci Hillary Clinton i Baracka Obamy. „Ostatni kandydat na prezydenta dominuje nieco w krajowej rozmowie, aż nowa postać się pojawi”– mówi jeden operatywny demokratyczny. „Po 2004 roku minęło trochę czasu, zanim Barack Obama wynurzył się z popiołów tamtej kampanii.” W każdym razie, doświadczeni politycy powiedzieli mi, że Harris ma mniej czasu na podjęcie decyzji, niż mogłoby się wydawać. „Nie jest za wcześnie”– mówi jeden z byłych doradców Harris, „jeżeli ma kandydować i chce pozyskać personel”. Trzeci były urzędnik Białego Domu, który pracował nad kilkoma kampaniami prezydenckimi, zgadza się: „Jeśli cokolwiek, to już za późno”. Inne kandydatki zaczęły już budować fundamenty swoich operacji, nawet jeżeli czekają jeszcze na formalne ogłoszenie po wyborach parlamentarnych. Gubernator Kalifornii Gavin Newsom prowadził de facto kampanię, podobnie jak Rahm Emanuel. „Czy wystartuje? Najprawdopodobniej tak. Czy powinna? Zdecydowanie nie.” Ale pomimo rozpoznawalności swojego nazwiska, Harris była cichszą siłą na scenie narodowej. „Od dnia, w którym te wybory się skończyły, demokraci pragnęli przywództwa i szukali kogoś, kto byłby wojownikiem”– mówi trzeci urzędnik Białego Domu. „A potem ICE zszedł do LA i ona po prostu zniknęła. Gavin Newsom, zasługuje na to, wsunął się w przestrzeń, zaczął uderzać w Trumpa, biegał przez rzecz pseudo-aczkolwiek, zrobił sobie wiele przysług w kwestii demokratów, którzy chcą wojownika. A ona po prostu zniknęła.” (Harris wydała oświadczenie potępiające ICE podczas jego operacji w Los Angeles.) Nie było łatwo Harris znaleźć właściwy sposób, aby ukazać się na najwyższym poziomie amerykańskiej polityki. Jej sojusznicy i doradcy doskonale zdają sobie sprawę, że stawiają ją przed innymi standardami i oczekiwaniami jako kobietę koloru ubiegającą się o wysokie stanowisko. Newsom, zauważają, nie musi martwić się o bycie postrzeganym jako „agresywny” na arenie międzynarodowej.Wielu darczyńców Harris jest z Kalifornii, co będzie problemem, jeśli wystąpi przeciw Newsomowi o nominację. "Kiedy została wiceprezydent, w ogóle nie pielęgnowała swojej bazy w Kalifornii," mówi pierwszy darczyńca Harrisa. "Darczyńcy nigdy nie słyszeli od niej. Była w swoim własnym świecie. I zasłużyła sobie, to zasłużyła, ale nie jest politykiem detalicznym." Niektórzy operatorzy demokratyczni, z którymi rozmawiałem, sugerowali, że Newsom mógłby wykorzystać dolarów darczyńców w Złotym Stanie. Od opuszczenia Białego Domu Harris wróciła do swojego stanu domowego, wprowadzając się do domu za 8 milionów dolarów w Malibu z mężem, Doug Emhoff. Odbywała ciche spotkania w Malibu Country Mart, centrum handlowym tuż przy Pacific Coast Highway, choć nawet „centrum handlowe” oznacza coś innego w Malibu: Jest tam sklep Chrome Hearts. Kampania Harris z 2024 roku była historyczna, ale nieudana. Wielu z tych, z którymi rozmawiałem, życzyło sobie, żeby Harris wystartowała w wyborach na gubernatora Kalifornii, uważając, że przeszłaby do nominacji z łatwością i rozwiązałaby problem, który teraz trapi Demokratów, którzy mają trudności z znalezieniem odpowiedniego kandydata. Harris uważała, że nie ma wystarczająco czasu, żeby zdecydować się na start w wyborach na gubernatora tak szybko po porażce z 2024 roku, wyjaśnia pierwszy doradca i zdecydowała się unikać startu w wyborach z niepewności co do tego, czy chciała zająć to stanowisko. „W momencie, kiedy musiała podjąć decyzję, po prostu nie była pewna,” mówi doradca. Jednym z kluczowych argumentów przeciwko ponownemu startowi Harrisa na prezydenta odnosi się do Kalifornii w 2020 roku, kiedy prowadziła swoją pierwszą kampanię do Białego Domu. "Nie odnosiła sukcesów," przypomina pomocnik. „Niewyobrażalne było, żeby nie być liderem w głosowaniu przedwyborczym w stanie, gdzie zajmowała stanowisko prokuratora generalnego.” Zakończyła kampanię przed caucusami w Iowa. „Najgorszą rzeczą, jaką mogłaby zrobić sobie, to ponowne startowanie i nawet nie zdobycie Iowa,” mówi pierwszy pomocnik z Białego Domu. „Bo nie znam darczyńcy, który byłby zainteresowany przekazaniem funduszy na jej kampanię.” Harris od dawna boryka się z problemem określenia wizji tego, za co się opowiada. „Największym problemem, jaki mam z Kamalą Harris, nie jest „czy wystartuje czy nie wystartuje,” mówi trzeci pomocnik z Białego Domu. „To jest „Co zrobisz, jeśli wygrasz?” Po prostu nie ułożyła tego.” Gdy nastroje były radykalne latem 2020 roku, Harris startowała jako skrajnie lewicowa postać. W 2024 roku próbowała złagodzić swoje stanowisko, co w krótkim czasie 107 dni, było trudnym zadaniem. Skończyło się na tym, że była postrzegana jako „opportunistyczna,” mówi jeden z byłych doradców kampanii. Najbardziej upiorne w kampanii pozostaje jej występ w The View, kiedy została zapytana, co zrobiłaby inaczej niż Joe Biden i powiedziała, że nic „nie przychodzi jej na myśl.” „Nie znam darczyńcy, który byłby zainteresowany przekazaniem funduszy na jej kampanię.” „To przejdzie do historii jako najgorsza odpowiedź kandydata wszech czasów,” mówi doświadczony strateg. „Siedemdziesiąt pięć procent Amerykanów chciała zmian. To tak, jakby pójść na konwencję wegan, otworzyć stoisko z hot dogami i powiedzieć, 'Może myślicie, że chcecie soczewicę, ale nie, pierdol was, bo mam tylko mięso.’” Do dziś, oglądając Harrisa przemawiającą, trudno nie zachwycić się jej spektakularnym dyskomfortem w przypadku improwizowanych momentów niezbędnych do osiągnięcia sukcesu w polityce. Osobiście, źródła mówią, że jest błyskotliwa i zabawna. Ale chwile przed kamerą mogą być inną propozycją. „Nie posiada naturalnej zdolności do pokazania ludziom, kim jest bez jakiegoś zakłamania lub wybiegania,” mówi pierwszy pomocnik z Białego Domu. „To są poważne handicapte, i te zachowania nie są łatwo do nauczenia się jako kandydata czy polityka. To unikanie jest czymś, co wyborcy mogą wyczuć i wyczuć i oznacza po prostu, że uważają, że kandydat czegoś się boi. Myślę, że przekroczyliśmy ten etap.” Jednym z argumentów za tym, aby Harris rozważyła 2028 rok, jest to, że nie miała wystarczająco czasu, aby przeprowadzić prawdziwą kampanię w 2024 roku. Jest to punkt, który podnosi w swojej książce, której celem jest przekonanie, że mogłaby pokonać Trumpa z większą ilością czasu. Katastrofalna decyzja Prezydenta Bidena o startowaniu na drugią kadencję i jego późne rozwiązanie (zrezygnowanie z wyścigu) były dla niej niekorzystne. „Joe Biden ją zniszczył,” mówi trzeci pomocnik z Białego Domu. „Zrujnował ją. I według jej książki, dzwonił do niej rano przed debatą, żeby powiedzieć, „Słyszałem, że twoi darczyńcy gadają ze mną.” On był najgorszy. On jest skurwielem.” Jednak istnieje wiele dowodów, że więcej czasu nie pomogłoby. „Była na swoim szczycie na początku swojej kampanii ogólnej,” mówi drugi pomocnik z Białego Domu. „Im więcej ludzi się z nią eksponowało, tym mniejsze było wsparcie, gdy prowadziła tę rzekomo wspaniałą kampanię.” To samo dotyczyło lat 2020. „Oba razy, gdy kandydowała, jej wsparcie zmalało, gdy ludzie się z nią eksponowali.” Harris spotkała się z gromkimi owacjami na spotkaniu ze Sharptonem w NAN.A obawy, jakie mieli wyborcy w obu wyborach dotyczących Harrisa, zostaną tylko nasilone w 2028 roku. "Partia Demokratyczna jest zła" - mówi fundator Harrisa. "Kampania w '28 musi być jak pokojowa rewolucja. Każdy, kto ma zbyt długie CV, jest w opałach. Nie tylko wsadziłbym Kamalę do tej kategorii; wsadziłbym wszystkich faworytów do tej kategorii."
"Marka Demokratyczna jest zła" - mówi jeden z czołowych operatywnych Demokratów. "Najlepszym sposobem, w jaki jakakolwiek partia może to poprawić, jest poprzez nowego lidera, nowego kandydata prezydenckiego, nowy sztandarowy okaz."
Mark Cuban uważa, że Harris nie powinna ponownie kandydować, biorąc pod uwagę nadwerężający wizerunek narodowy w poprzedniej kampanii. "To nie ma nic wspólnego z Kamalą, jej zdolnością do rządzenia czy jej kwalifikacjami" - mówi mi. "Pewne słowa i ludzie byli tak całkowicie oczernieni, że nie chodzi o to, co mogą zrobić. Niestety dla Kamali, jest jedną z osób, które były tak całkowicie oczernione."
To nie tylko Cuban. Harris cieszyła się falą wsparcia od darczyńców w 2024 roku, wydając ogromne 1,5 miliarda dolarów w zaledwie trzy miesiące. W tym sezonie wyborczym wydaje się znacznie mniej ekscytujących reakcji ze strony osób z głębokimi kieszeniami, które sprawiają, że kampanie prezydenckie są możliwe. "Słyszałem, że darczyńcy nie są szczególnie entuzjastyczni" - mówi były asystent Harrisa. "Ludzie zawsze będą uprzejmi i pełni szacunku, jak powinni. Ale nie sądzę, że będą mówić: 'Po raz kolejny, zróbmy tę przegraną rzecz'".
"Za każdym razem, kiedy startowała, jej wsparcie spadało, gdy ludzie mieli z nią kontakt."
"Bóg wie, że musimy mieć Demokratę w Białym Domu następnym razem" - mówi pierwszy sponsor Harrisa. "Darczyńcy będą bardzo poważnie myśleć o tym, kogo popierają i dlaczego. To będzie wyzwanie dla niej, bo nie sądzę, że może przedstawić przekonujące argumenty za sobą za zamkniętymi drzwiami ze wsparciem finansowym i organizacjami wysokich lotów."
Na razie Harris głównie czerpie korzyści z ciepłego blasku zwolenników na wydarzeniach i rozpatruje petycje od kandydatów szukających jej wsparcia, oraz zebrała się ze swoim małym zespołem doradców, których zatrzymała przy sobie jako cywila. Ale szansa na drugą kadencję w Białym Domu jest kuszącą perspektywą dla każdego, kto gra w tę grę.
"Polityczna istotność jest piekielną substancją" - mówi były asystent Białego Domu. "Dotyczy to zarówno głównych postaci, urzędników wybranych, jak i osób otaczających ich. Spójrzmy na kłamstwa, którymi najważniejsze kręgi funkcjonariuszy Bidena okłamali siebie i świat odnośnie jego zdolności umysłowych i zdolności do wykonywania tej pracy".
Pod koniec kwietnia, na szczycie w Chicago, Harris została zapytana, co o sobie odkryła, kiedy miała czas się zastanowić przez ostatnie kilka miesięcy. "Nie lubię przegrywać" - powiedziała, śmiejąc się, gdy spojrzała na publiczność.
"My też nie!" - krzyknął uczestnik.
W finałowym odcinku Late Show, Pustka Połknęła Samo Show-Biznes
Gwiazdy Dzielą Się Swoimi Ulubionymi Historiami o Stephenie Colbert'cie
Na Żywo Z Festiwalu Filmowego W Cannes 2026
Zobacz Wszystkie Modowe Kreacje Z Festiwalu Filmowego W Cannes 2026
Kto Będzie Następnym Jamesem Bondem?
Ana Paulina Luna Ściga Się, Aby Ujawnić Największe Tajemnice Rządu
Carlos Alcaraz o "Życiu Marzeń" i Rywalizacji z Jannikiem Sinnerem
Niezwykle Odporna Życiorys Audrey Hepburn
10 Niewątpliwych Faktów o Zarzutach o Nadużycie Seksualne Michaelem Jacksonem
Z Archiwum: Stephen Colbert o Traumie związaną z Trumpem, Przywództwie i Stratach