Nadszedł czas, aby wyjść z kolejki: Kultura oczekiwania wymknęła się spod kontroli | Vanity Fair
Czego jeszcze czekasz?
To jest poważne pytanie. Ponieważ, chyba że potrzebujesz przeszczepu organu lub chcesz głosować w stanach Południowych, nie ma praktycznie dobrego powodu, aby dołączyć na koniec bardzo długiej kolejki – aby wolno iść do przodu, ściśnięty między dwójką obcych, na więcej niż kilka chwil w swoim dzikim i cennym życiu. Ta prawda jest oczywista, niezależnie od tego, co może być obiecane na końcu tej zbędnej linii: nowy bronzer Rhode; skarbiec rzadkich Labubów; czterouncowy kubek whimsyjnie o smaku jogurtu statusowego.
Tak, zadowolenie nie może i nie powinno być natychmiastowe we wszystkich scenariuszach. (To dlatego LLM-y niszczą wszystko, co uważamy za święte.) Jednocześnie kultura kolejek wymknęła się spod kontroli. Jak każdy, kto mieszka w dużej mieście wie, jest przerażająco łatwo marnować większość naszego czasu budzić się poruszając się z jednej kolejki do kolejnej: czekając na kawę z jednego źródła, na bilety w ostatniej chwili, na trampki, na miejsca przy barze w restauracji z gwiazdką Michelin, która denerwująco nie przyjmuje rezerwacji. I to tylko normalne kolejki – nie te okazjonalne, które wymagają poważniejszej inwestycji czasowej.
Jak sugeruje seria trendów, która ukazała się tego lata, kolejki są szczególnie powszechne w Nowym Jorku – który musi być nazwany miastem, które nigdy nie śpi, ponieważ niemożliwe jest spać stojąc. Chyba, że jesteś koniem. I w Nowym Jorku nawet konie muszą stać w – jak by powiedzieli – „w” linii. Widziałeś kiedyś południowy kraniec Central Parku w godzinach szczytu powozów hansomów?
Myślę, że wszyscy powinniśmy przyjąć edykt, który właśnie wymyśliłem, zwanego zasadą 30 Rock. Czekanie w kolejce nie powinno trwać dłużej niż 22 minuty. Jeśli trwa dłużej niż to – długość jednego odcinka kanonicznego sitcomu Tine Fey - cokolwiek jest na końcu tej tęczy po prostu na to nie zasługuje.
Oczywiście, Szara Masa zaprzeczyłaby temu. Kultura kolejkowa odżywia się i jest karmiona przez cały DSM nowoczesnych dolegliwości: FOMO, mentalność stada, błąd kosztów zdawkowych. Najbardziej podstępnie kultura kolejek wprowadza swoich praktyków w fałszywe poczucie demokracji. Pewnie, myślałby ktoś trwając w tej kolejce, ale wszyscy ci inni ludzie również. I w końcu, każdy z nas zostanie wynagrodzony. Czekanie wśród ludzi o podobnych poglądach może wywołać poczucie camaraderie, społeczności; jest powód, że oficjalny biuletyn Park Slope Food Coop nazywa się the Linewaiters' Gazette.
Ale te dobre uczucia to kłamstwo. Nie ma honoru w czekaniu dla samego czekania; Roger Ebert miał rację, pisząc „Ktoś, kto zatrzymałby się w namiocie na chodniku przez tygodnie, aby być pierwszym w kolejce do filmu, bardziej interesuje się biwakowaniem na chodniku niż filmami”. Tak jak wszystko inne, kolejki również mogą być oszukiwane przez tych, którzy mają na to środki. W Nowym Jorku (znów, sorry) istnieje całkowicie subtelnysty przemysł profesjonalnych odstawiaczy miejsc w kolejce, którzy obiecają ułatwić tarcie w liminalnym cierpieniu: którzy z radością będą bezczynnie stać w jedno-, dwu-, trzygodzinnych kolejkach, aby zapewnić swoim klientom najnowszy iPhone, lub najlepsze miejsca na paradzie zwycięstwa Knicks, lub, nawet teraz, Cronut, nie musząc samemu cały dzień stale go wokół. Kolejki to wojna bogactwa, ale walka ubogich.
Jedyną rzeczywistą wartością kultury kolejkowej jest okno do duszy. Zapytałem moich współpracowników, co było najbardziej absurdalne, za czym kiedykolwiek czekali, a ich odpowiedzi były bardziej oświetlające niż enneagram. „Czekałam cztery godziny na wyprzedaż próbki od Row dwa dni po usunięciu wyrostka robaczkowego i dostałam przepuklinę” – powiedziała jedna. „Czekałem dwie i pół godziny w wirtualnej kolejce, aby zapisać moje dziecko, aby mogło przesłuchać się na musical w szkole. Ma osiem lat” – powiedział inny. Każda odpowiedź to idealna historyjka w stylu Hemingwaya; „Czekałem godzinami, zaczynając o 3 rano, aby dostać miejsce w sali rozpraw na rozprawie Trumpa w sprawie uiszczenia milczenia Stormy Daniels. (Udało mi się.)” „Czekałem dzisiaj 10 minut na windę.” Moja własna odpowiedź jest zbyt upokarzająca, żeby ją ujawnić – ukończyłam liceum w 2006 roku, a ostatnia książka z serii o pewnym chłopcu-czarodzieju została wydana w 2007. Poproś kolegę – ale to wiele o mnie wyjaśnia.
Tak: Dla jednej kobiety lustro Pokoju Kusamy Yayoi jest równie cenne co Eras Tour. Ludzkość to bogata tkanka! Ale jest tak wiele innych sposobów, aby się poznać wzajemnie, i siebie samego, oprócz dobrowolnego marnowania naszego najbardziej ograniczonego zasobu: czasu. Więc proszę, trzymaj linię. Nie jest to chodzi o podróżowanie – chodzi o cel.
Kooking Show RFK Jr. Jest jeszcze bardziej dziwny, niż sobie przypuszczasz
Witaj w krwawe namaszczonym feminizmu romansie Monstrum: Historii Lizzie Borden
Wygląd "No-Makeup Makeup" jest na wylocie
Andrew Tate był królem Trumpworldu. Czy coś się zmieniło?
"Top One Percent" Pochwa to najnowszy symbol statusu w kręgach długowieczności
Jak zrujnowałem swoje życie. (Albo, afera z Gavinem Newsomem)
Ocalałe z Jeffreyem Epsteinem, w ich własnych słowach
25 najlepszych filmów na Netflixie do obejrzenia w sierpniu
10 największych aktualizacji Odysei, od oryginalnego tekstu Homera do najnowszego filmu Christophera Nolana
Amerykańska tragedia: Historia Brandona i Candice Miller
Z archiwum: Co Katie Holmes nie wiedziała