Miałam dziecko samotnie w wieku 50 lat, chociaż lekarze nazwali mnie staruszką - OK! Magazine
Samotna matka, która urodziła dziecko metodą in vitro w wieku 50 lat, była w "szczytowej formie" podczas poczęcia i poleca to późniejszym marzycielkom - pomimo twierdzeń naukowców, że 49 lat to szczyt płodności. Kelly Clarke, mająca teraz 55 lat, zdecydowała się w wieku 50 lat, że po liczącej się karierze i podróżach po świecie jest gotowa zostać mamą.
Odbyła podróż do Aten, gdzie przeszła leczenie metodą in vitro z użyciem dawki jajeczek i nasienia dawcy, powitując Lylę Rae Clarke, teraz pięcioletnią, w marcu 2021 roku, ważącą 7 funtów 8 uncji. Kelly powiedziała, że ciąża była wspaniała i poleciłaby skorzystanie z metody in vitro każdej kobiecie, która o tym myśli.
To po nowych badaniach przeprowadzonych przez IVIRMA Global Research Alliance, instytut medyczny zajmujący się wspomaganą reprodukcją we Włoszech, ustalono, że starsze kobiety mają mniejsze szanse na skuteczność leczenia niepłodności, nawet przy użyciu młodych jajeczek dawcy, z wyraźnym spadkiem po około 49. roku życia.
Wyniki te kwestionują ideę, że jajeczka dawcy mogą "zresetować" zegar reprodukcyjny, ponieważ naukowcy wierzą, że zmiany związane z wiekiem w błonie śluzowej macicy mogą być tego przyczyną. Jednak Kelly powiedziała, że to nie powinno zniechęcać kobiet do próbowania.
Kelly z Crawley w Sussex powiedziała: "W końcu masz tyle lat, ile się czujesz. Byłam w szczytowej formie, gdy poczęłam, a ciąża była niesamowita, poczucie jej we mnie to była spełnienie marzeń.
"Mimo że brytyjscy lekarze nazwali mnie geriatrykiem, w ogóle nie miałam żadnych problemów medycznych. Miałam tylko migreny, ale z nimi już wcześniej miewałam i nie mogłam brać mojego zwykłego lekarstwa.
"Jedyne zachcianki to truskawki i ananas, a to co się roztyło, to były moje kostki. Mogę to tylko wystarczająco polecić każdemu, kto myśli o posiadaniu dziecka - po prostu zrób to."
'Geriatryczna ciąża' to przestarzałe i nieużywane określenie dla ciąży w wieku 35 lat i starszych. Nowe badania obejmowały 1,774 kobiety i eksperci stwierdzili, że po ukończeniu 49. roku życia kobiety stają przed punktem krytycznym, gdzie ryzyko zajścia w ciążę przeważa nad korzyściami, pomimo użycia jajeczek dawcy. Stwierdzono, że w porównaniu z kobietami w wieku od 35 do 40 lat, te powyżej 49. roku życia miały znacznie mniejsze szanse na osiągnięcie porodu na żywo i ponad dwukrotnie większe szanse na poronienie.
Liczba kobiet w ich pięćdziesiątych latach korzystających z zapłodnienia in vitro przy użyciu jajeczek dawcy wzrosła o 67 procent w ciągu ostatniej dekady, jak wynika z danych Human Fertilisation and Embryology Authority, brytyjskiego organu nadzorującego dziedzinę płodności. Kelly pracowała jako stewardesa przez 23 lata, zanim zajęła stanowiska o wysokim profilu na lotnisku Gatwick. Kelly udała się do Aten, w Grecji, aby poddać się leczeniu metodą in vitro w 2020 roku.
Powiedziała: "Zapłodniłam się z użyciem jajeczka dawcy i nasienia dawcy, ponieważ lekarz powiedział, że zbyt ryzykowne było użycie moich jajeczek, a oficjalna rekomendacja była zastosowanie dawcy. Całkowicie zaufałam ekspertom. Ona nie jest moim jajeczkiem, ale jest moja, ją wyhodowałam i bez mnie by nie była tutaj."
Od momentu w którym stała się matką, Kelly zmagała się z trudnościami, szczególnie jako samotna matka, ale uważa, że bycie starszą pomogło jej pokonać wyzwania. Zdecydowała się na wybór drogi dawcy nasienia, aby nie musiała współdzielić rodzicielstwa i mogła wychować Lylę dokładnie tak, jak chciała.
Po utracie pracy w trakcie pandemii, Kelly była zmuszona skorzystać z Universal Credit, zanim przekwalifikowała się na nauczycielkę pływania. Chcąc znaleźć pracę dopasowaną do swojego nowego życia jako matka, Kelly zgłosiła się do szkoły swojej córki o pracę i teraz pracuje jako asystentka nauczyciela w tygodniu.
Powiedziała: "Gdy stałam się mamą, potrzebowałam dobrego ustawienia, więc poszłam i samo sobie zaaranżowałam dobre warunki. Chcę spędzać jak najwięcej czasu z Lylą Rae, nie chcę, żeby inne osoby jej odbierały lub odwoziły, bo to jest moja rola, więc poszłam znaleźć coś, co pasuje do naszego harmonogramu.
"Opracowałam plan i spłaciłam kredyt hipoteczny tuż po pierwszych urodzinach LyKelly powiedziała: „Lyla jest niesamowita, mam takie szczęście. Ona jest w recepcji w szkole i czyta i pisze tak dobrze, zna mój numer telefonu, jest uprzejma i miła. Jest taka rozmowna i prawdziwa historyjka, jak ja”.