Obozy letnie dla dzieci bogatych i znanych: Dosłowni rodzice-śmigłowce, prywatne samoloty i wiele więcej | Vanity Fair
Kiedy wyobrażasz sobie klasyczny obóz letni, prawdopodobnie wyobrażasz sobie słoneczne, leśne otoczenie, szczęśliwe dzieci w szortach z lekko opalonymi ramionami i pokątymi od komarów łydkami. Z pewnością związana jest z tym konstrukcja w kształcie litery A.
Prawdopodobnie nie wyobrażasz sobie helikopterów, samolotów wodnosamolotów i prywatnych odrzutowców, ale stają się one coraz bardziej powszechne podczas dni odwiedzin rodzin w obozach letnich pełnego lata, do których wielu zamożnych rodzin decyduje się wysłać swoje potomstwo.
Gregg Lapidus, współdyrektor 110-letniego obozu Raquette Lake (kiedyś nazwanego „Harvardem obozów letnich” przez Town & Country) mówi Vanity Fair, że obóz, ukryty w górach Adirondack, jest swoistą rustykalną bańką prawie bez Wi-Fi ani zasięgu komórkowego, z surową polityką zakazu używania urządzeń, a nawet surowszym kodeksem ubioru, mającym na celu wyrównanie pozycji obozowiczów. Chodzi o to, że bańka zawsze ma coś, co naciska od zewnątrz - w tym przypadku zamożni rodzice.
„Mamy tutaj dzieci sławnych osób,” powiedział Lapidus. „Mamy dzieci miliarderów. W dniu odwiedzin, przylatują helikoptery, hydroplanami przylatują samoloty i odrzutowce lądują lokalnie, podnosimy ludzi i robimy wszystko. Dla nas to normalne.”
Firma świadcząca usługi prywatnego transportu powietrznego na żądanie Blade oferuje transport podczas dni odwiedzin obozowych i odbierania dzieci z obozów od około 10 lat, ale dyrektor generalny Rob Wiesenthal mówi VF, że w ostatnich latach nastąpił znaczny wzrost korzystania z tego rodzaju usług.
„Wzrost, nawet z zeszłego roku, jest ogromny,” powiedział. Firma zrealizowała w tym samym okresie między 100 a 200 podróży związanych z obozami, mówi, zdecydowana większość z przebiegu między The Hamptons lub Nantucket, gdzie spędzają lato rodzice, a obozami dzieci.
Podróż między Nowym Jorkiem i obozem w Maine, która może zająć ponad sześć lub osiem godzin autem, powinna zająć lotem około półtorej godziny w każdą stronę, a w zależności od samolotu, może kosztować od 8 000 do 15 000 dolarów, mówi Wiesenthal. Znaczne opłaty taksówkowe. „To nie jest typowe, że lot w obie strony do obozu może kosztować więcej niż sam obóz,” mówi Wiesenthal.
Samo pobyty w obozach mogą kosztować ponad pięć cyfr. W tym roku czesne w Raquette Lake wynosi 17 800 dolarów, plus opłata za stoisko sklepiku, 600 dolarów, 275 dolarów za transport oraz dodatkowe koszty za wymagane elementy mundurka, które w tym roku, na podstawie listy rzeczy do spakowania i cen w sklepie obozowym dla uczestniczek, wynoszą co najmniej 1 147,60 dolarów za bluzy z logo, spodnie dresowe, kurtki, stroje kąpielowe i inne rzeczy, które uczestniczki noszą, a mogą zwiększać się nawet o kilka setek dolarów w zależności od wyborów i dodatków. Czesne za te ekskluzywne obozy zawsze było wysokie, ale w ostatnich latach stało się jeszcze droższe; zgodnie z informacjami Town & Country, w 2017 r. czesne w Raquette Lake wynosiło nieco ponad 13 000 dolarów. Analiza Amerykańskiego Stowarzyszenia Obozów na podstawie danych z platformy rezerwacji aktywności Sawyer pokazała, że ceny obozów wzrosły o 20% między 2024 a 2025 rokiem, pomijając wzrost o 23% z poprzedniego roku.
Elizabeth Weprin, twórczyni treści mieszkająca w Boca Raton na Florydzie, publikuje dla swoich ponad 46 000 obserwujących ją na Instagramie jako „Twoja Żydowska Mama z Boca”, a większość jej treści skupia się na obozach i studiach. Przez osiem lat posłała obie swoje córki, obecnie 26- i 23-latki, na turnusy w Raquette Lake, z obydwie wracając na rok jako stażystki po przekroczeniu wieku. Chociaż Weprin sama nie chodziła na obozy letnie wychowując się, kilka członków rodziny jej męża uczęszczało do Raquette Lake, a jej pozytywne doświadczenia z obozem na przestrzeni lat oznaczają, że nadal jest obecna na corocznych dniach odwiedzin, zalewając swoje młodsze siostrzenice przekąskami, neosporyną i prezentami takimi jak tegoroczny, gorący przedmiot żądań, miękkie NeeDoh kwadraty. Obecnie, tak jak wtedy, gdy jej córki były uczestniczkami obozu, Weprin przylatuje komercyjnie do Albany lub Syracuse, wynajmuje wypożyczonym samochód i dociera resztą drogi zatrzymując się w Walmart Supercenter po pożądane przekąski i inne rzeczy.
„Kiedy moje dzieci były tutaj, znałam jedną mamę, która przyleciała wodnosamolotem, a wszyscy myśleli, że była po prostu bardzo pretensjonalna,” mówi Weprin. „A teraz tak jest, ludzie korzystają z czegoś więcej niż tylko wodnosamolotów.”
Opisuje widok parkingu obozowego z wieloma czarnymi samochodami, ponieważ coraz więcej rodziców decyduje się, żeby prywatni kierowcy odbierali ich z helikoptera lub odrzutowca zamiast jechać samemu.
„Czuję, że to się staje bardziej intensywne, bardziej sztuczne, bardziej błyszczące,” mówi. Lapidus opisywał dzień odwiedzin jako „Super Bowl dla dyrektorów obozów”, a według Weprin to samo ma miejsce dla rodziców: „Teraz mam wrażenie, że rodzice bardziej dbają o to, co noszą na obóz, o czym rozmawiają z innymi rodzicami, i to staje się o wiele bardziej pokazowe. Myślę, że wiele z rodziców używa różnych obozów jako statusu.”
Choć uważa, że ten wyścig o przewagę jest "nie do opanowania", Weprin mówi, że ci, którzy patrzą z rezerwą, włącznie z nią samą, mogą nie znać całej sytuacji.
„Znam rodziców, którzy latają prywatnie, i dzieci, które jeżdżą na obozy prywatne, i nie mogę ich oceniać” – mówi. „Może to po prostu działać, albo tak właśnie wygląda ich styl życia, i może to być coś, czego dzieci wiedzą, że inne dzieci robią i zawsze chciały to zrobić, albo dostają zaproszenie. Istnieje po prostu wiele różnych scenariuszy, ale w większości dzieci jadą autobusem albo grupowym lotem linii JetBlue albo inną linią lotniczą”.
Jeden program podobny do Raquette, o nazwie Camp Laurel w Maine, obecnie toczy spór sądowy z prywatną firmą White Plains Aviation Partners. Camp Laurel domaga się co najmniej 355 000 dolarów odszkodowania i twierdzi, że White Plains nie dostarczyło obiecanych usług. (Vanity Fair skontaktowało się z White Plains Aviation Partners w celu uzyskania komentarza.) Autobus już nie wydaje się taki zły.
Program kulinarny RFK Jr. jest jeszcze bardziej dziwny, niż możesz sobie wyobrazić
Witaj w zalanej krwią feministycznej romansie z Monster: Historii Lizzie Borden
Look „brak makijażu” odchodzi w zapomnienie
Andrew Tate był wielkim graczem w Trumpworld. Czy coś się zmieniło?
Waginy „top one percent” to najnowszy symbol statusu w kręgach długowieczności
Jak zrujnowałem swoje życie. (Albo afera z Gavinem Newsomem)
Ocalali Jeffrey Epsteina, we własnych słowach
25 najlepszych filmów na Netfliksie do obejrzenia w sierpniu
10 najważniejszych aktualizacji dla Odysei, od pierwotnego tekstu Homera do najnowszego filmu Christophera Nolana
Amerykańska tragedia: Historia Brandona i Candice Miller
Z archiwum: Czego nie wiedziała Katie Holmes