Noah Wyle, Chappell Roan i niechlubny wzrost toksycznych fandomów | Vanity Fair
W finałowym odcinku drugiego sezonu The Pitt, Dr. Robby (Noah Wyle) boleśnie wyraża ciemności, które od 15 odcinków ciążą mu na sercu - prowadząc go, w pewnych momentach, do myśli samobójczych. "Najważniejsze rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiłem w moim życiu, miały miejsce w tym szpitalu. Nic nigdy nie będzie miało większego znaczenia niż to, co zrobiłem w tym szpitalu. Ale mnie zabija," mówi z ufnością do Dr. Abbot (Shawn Hatosy). "Wiesz jak mówią, że część ciebie umiera, gdy tracisz osobę, którą kochasz? Nie jestem przekonany, że część ciebie nie umiera za każdym razem, gdy widzisz, jak umiera inny człowiek, a ja widziałem tak wiele osób umierających, że czuję, że to wyciąga coś z mojej duszy."
Mowa - mieszanka surowych emocji i powściągliwości doskonale dostarczana przez Wyle'a - skutecznie wyjaśnia dlaczego Dr. Robby był nieco poza formą przez cały sezon. Ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że jego wyjaśnienie spotkało się z głuchymi uszami. Zaskakująco duża liczba osób, które kiedyś uwielbiały nagrodzony nagrodą Emmy serial HBO Max, teraz przeklina go jako "okropny" - a co więcej, że to Wyle, jego twórca i gwiazda, jest winnym.
W izolacji, zmiana nastawienia fanów do czegoś, co kiedyś kochali, nie byłaby szczególnie godna uwagi; ostatecznie, to ich sprawa. Ale kłopoty The Pitt są częścią większej fali ogarniającej fandomy w różnych mediach i gatunkach, w których relacje, które kiedyś były przyjemnie parasocjalne, stały się wręcz niepokojące. To problem, z którym dobrze zaznajomieni są fani muzyki; istnieje specyficzny termin dla zagorzałych fanów, "Stans," który pochodzi z przeboju Eminema o gościu, którego obsesyjna miłość do Slim Shady kieruje go do samobójstwa. Pewne stansy zasłużyły sobie na reputację agresji w internecie - patrz: Swifties i Barbz.
Ale teraz ta nieokiełznana intensywność przenika do innych obszarów kultury, z niepokojącymi skutkami. Co więcej, rozpowszechnienie kont plotkarskich takich jak Deux Moi i kont fanowskich takich jak ClubChalamet oznacza, że podwojenie skupienia parasocjalnego może być legitym ścieżką kariery, a co więcej, zyskowną. Nie pomaga fakt, że granica między rzeczywistością a fikcją w internecie staje się coraz bardziej zamazana: Czy ten film, który oglądam, jest prawdziwy czy jest to sztuczna inteligencja? Czy ChatGPT to mój przyjaciel? Łatwo czuć, że nic online nie jest prawdziwe - albo, przeciwnie, że wszystko jest zbyt prawdziwe.
W ostatnich czasach zespoły odpowiedzialne za programy telewizyjne we wszystkich gatunkach - od telewizyjnego reality show The Traitors do filmowego romcomu The Summer I Turned Pretty - musiały wydać oświadczenia, wzywając fanów do zaprzestania cyberprześladowań i nękania uczestników i aktorów. "Program nie jest prawdziwy, ale ludzie grający postaci są," napisał oficjalny profil TikToka The Summer I Turned Pretty, towarzyszącemu grafice wideo, która brzmiała: "Lato, Kiedy Zaczęliśmy Zachowywać się Normalnie Online." Tak, zabawa w wybieranie stron w fikcyjnym trójkącie romantycznym jest fajna - wciąż jestem #TeamJacob, zresztą. Ale gdy prawdziwi aktorzy zaczynają czuć się nieswojo, a nawet niebezpiecznie, czas, z szacunkiem, wbić chill pill.
A potem jest chłopak, który nie może iść na bal maturalny. W zeszłym tygodniu, 17-letnia gwiazda Percy'ego Jacksona, Walker Scobell, powiedział na swojej relacji na Instagramie, że musi zrezygnować z tego rytuału, ponieważ jego fani zagrozili, że zabiją każdą dziewczynę, którą mógłby zaprosić na bal. "Proszę przestań wysyłać groźby śmierci do KĄDZEJ nastolatki, która może być w jakikolwiek sposób powiązana ze mną, na podstawie ich bliskości do miejsca, gdzie mieszkam," napisał w teraz wygasłej relacji na Instagramie. "To nie sprawiedliwe wobec nich ani wobec ich rodzin. Może po prostu przestańcie wysyłać groźby śmierci ogólnie. To po prostu nie jest cool. Trochę dziwne, że muszę to powiedzieć."
Aktor ma rację: Faktycznie, to trochę dziwne, że musi to powiedzieć. Chociaż fani nastoletni zwłaszcza mają długą i udokumentowaną historię bycia intensywnymi - pomyśl o Beatlemanii i wielbicielach One Direction - cyberściganie wszystkich mieszkanek danej miejscowości to już przegięcie. No dobrze, może czołowe płaty tych fanów nie są jeszcze w pełni rozwinięte. Ale twierdzę, że nie trzeba mieć w pełni rozwiniętych płatów czołowych, aby wiedzieć, że wysyłanie groźb śmierci do kogokolwiek w zasięgu twojego ulubionego aktora jest złym działaniem.
A to nie tylko nastoletni fani, którzy szaleją. Gwiazdy, które obecnie doświadczają najdziwniejszego zachowania fanów, można znaleźć w innym programie HBO Max, a konkretnie w gorącym, gejowskim romansie Heated Rivalry. Po tym, jak seria ta uczyniła z Hudsona Williamsa i Connora Storrie gwiazdy jednego dnia, zaczęło się robić... cóż, naprawdę dziwnie. Fani zaczęli obsesyjnie przejmować każdy szczegół z życia gwiazd: ich wygląd, miejsce pobytu, cyfrowy ślad, a przede wszystkim ich seksualność. WIRED opisał rosnącą toksyczność ich fanów w artykule zatytułowanym "Fandom Heated Rivalry rozbija się na kawałki", szczegółowo omawiając rosnącą toksyczność grupy, która obrzuca rasistowskimi obelgami Williamsa - który jest Azjatą - i oskarża ich partnera Francois Arnaud o grooming, twierdząc, że spotyka się z Storrie, który jest 14 lat młodszy od niego. (Obaj są jednak osobami dorosłymi.)Sprawy stały się tak intensywne, że Williams i Arnaud w końcu opublikowali wspólne oświadczenie online, zwracając się do toksyczności w fandomie. "Nie nazywaj siebie fanem, jeśli dzielisz się rasistowskimi/ homofobicznymi/ biphobicznymi/ misoginistycznymi/ ageistycznymi/ ableistycznymi/ parasocialnymi/ bigotażowymi komentarzami jakiegokolwiek rodzaju", czytamy w oświadczeniu. "Nikt z nas nie potrzebuje twojej pełnej nienawiści 'miłości'. Wszyscy się szanujemy, wspieramy i kochamy, jesteśmy po tej samej stronie. Jeśli nie możesz tego zaakceptować, to odejdź."
Być może niektórzy fani zostali zainspirowani faktem, że wspieranie wybranej gwiazdy lub programu może prowadzić do realnej zmiany w niektórych konkretnych przypadkach. Można tu przywołać ruch Free Britney, który złożył przysięgę popierania walczącej z problemami piosenkarki Britney Spears, co doprowadziło do zakończenia 13-letniej, nadmiernie kontrolowanej kurateli.
Jednak, pomimo tego, że ruch Free Britney miał najlepsze intencje dla swojej idolki, nie było to zbyt gładkie po okresie ograniczeń sądowych. Spears wydała tylko jedną piosenkę od zakończenia kurateli, i oznajmiła, że zamierza całkowicie odejść z branży muzycznej; w 2023 roku władze przeprowadziły kontrolę dobrostanu nad piosenkarką po tym, jak opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, na którym tańczyła z nożami (twierdzi, że nie były to prawdziwe noże). W 2025 roku jej były mąż Kevin Federline wyraził zaniepokojenie jej stanem zdrowia podczas promocji swojej książki. 4 marca Spears została oskarżona o jazdę pod wpływem alkoholu; kilka tygodni później dobrowolnie zgłosiła się na leczenie odwykowe. Ruch Free Britney miał dobre intencje, ale próba ingerowania w osobiste sprawy naszych ulubionych celebrytów - tak jak aspirują do tego świadomie lub niektóre z tych fandomów - może ostatecznie nie przynieść korzyści nikomu.
I czasami fani po prostu się mylą. Kilka tygodni temu internet eksplodował z wściekłości po tym, jak przypisywano Chappell Roan wrogość do 11-letniej córki Jude'a Lawa. Ojczym dziewczynki, były piłkarz Jorginho, oskarżył Roan o wezwanie ochrony na dziewczynkę za śmiałe spojrzenie na gwiazdę popu w hotelu w Brazylii. Fani Roan zaczęli nękać piosenkarkę "Pink Pony Club" za rzekomo "nienawiść do dzieci"; nawet burmistrz Rio de Janeiro zabrał głos, mówiąc, że Roan nie jest mile widziana w jego mieście. Później dowiedzieliśmy się, że całe zdarzenie wynikało z nieporozumienia: Ochroniarz później przyznał, że działał na własną rękę i nie pracował dla Roan.
Jorginho wydał kolejne oświadczenie, próbując wyjaśnić sytuację, ale zrobiono krzywdę: Trująca plotka, że Roan nienawidzi swoich fanów, już zagościła. "Nie nienawidzę ludzi, którzy są fanami mojej muzyki", powiedziała Roan w nagraniu w serwisie Instagram po tym, jak sprawa stała się viralowa. "Nie nienawidzę dzieci. To szalone."
Ma ona rację. Celebryci i aktorzy nie są awatarami ani LLMs: to ludzie, i powinni być traktowani jako tacy. Zawsze istniały - niestety, prawdopodobnie zawsze będą - jednostkowe fanki, które idą za daleko, oraz niektóre z poważniejszymi problemami psychicznymi, które wymagają leczenia medycznego i uwagi. Śmiertelne przypadki Johna Lennona i Selena są tego dowodem, tak samo jak kobieta z Florydy, która rzekomo niedawno otworzyła ogień pod rezydencją Rihanny w Los Angeles.
Ale o tym nie jest mowa tutaj. Fandom, w zbyt wielu ostatnich przypadkach, wydaje się przesuwać od sposobu łączenia się z innymi podobnie myślącymi osobami do czegoś złowrogiego, jeśli nie niebezpiecznego. Dlatego proste życzenie: Czy każdy może po prostu się uspokoić, abyśmy mogli znów dobrze się bawić?
Z miłością, nietoksyczny fan.
Dlaczego kapryśne napady stają się popularne na twoich kanałach
Poznaj człowieka, który wkroczy w umysł Trumpa
Płakałem z powodu jednej z sałatek fast-casual Gwyneth Paltrow
Shawn Hatosy to najnowsza babygirl internetu
Wszystko, co musisz wiedzieć o południowokoreańskich chaebols
Streszczenie historii fascynacji RFK Jr. królestwem zwierząt
Realistyczna ocena reality show
Z archiwum: Co naprawdę wydarzyło się w nocy morderstwa Joey'a Comunale'a