Była nauczycielka Miss Hall's Boarding School oskarżona o 3 przypadki gwałtu | Vanity Fair

27 Marzec 2026 2134
Share Tweet

Matthew Rutledge, były długoletni nauczyciel historii w Szkole Miss Hall, elitarnym internacie dla dziewcząt na zachodnim Massachusetts, został oskarżony o trzy przypadki gwałtu we wtorek po zeznaniach złożonych przed wielką przysięgą przez Melissę Fares i Hilary Simon. Obie kobiety podzieliły się swoimi historiami na temat prowadzenia przez Rutledge’a i domniemanego nadużycia seksualnego w zeszłorocznej analizie Vanity Fair. Rutledge jeszcze nie złożył wniosku o uznanie winy, a jego prawnik odmówił komentarza na temat oskarżenia. Fares i Simon po raz pierwszy skonaktowały się około dwóch lat temu, jak wspomniała Simon w wywiadzie w środę, i dowiedziały się o swoich doświadczeniach z Rutledge’em. Ich zarzuty spowodowały lawinę krajowego zainteresowania mediów, ale „to, co chcę, żeby ludzie zrozumieli,” powiedziała Simon, „to że nie było to jedynie dwuletnie starcie dla nas.” „Melissa i ja nieśliśmy to w gronie prywatnym przez dwie dekady i publicznie od ostatnich dwóch lat,” dodała Simon. „A wczoraj było to bardzo pierwsze w historii, że system sprawiedliwości kryminalnej mówił do nas i do wszystkich innych ofiar: ‘Widzimy co się wydarzyło, wierzymy w was, i teraz w końcu coś z tym zrobimy.’” Dla Faresa możliwość opowiedzenia swojej historii w sądzie okazała się rodzajem ulgi. „Było to ciężkie, ale zarazem uziemiające,” powiedziała. „Bycie w tym pomieszczeniu, pod przysięgą, ma swego rodzaju precyzję. Chodzi tu nie o przekonywanie nikogo. Chodzi o opowiedzenie tego, co się wydarzyło, i to, by to się liczyło.” Rutledge zrezygnował ze Szkoły Miss Hall w 2024 r., gdy policja zaczęła go dochodzenie. Zarzuty wobec nauczyciela spowodowały rozszerzone rozliczenie w bukolicznej instytucji w Berkshires, która ma rodowód godny swojego statusu jako pierwszy internat dla dziewcząt w stanie. „Chodziło zawsze o ratowanie reputacji szkoły, gdy inne rzeczy się działy,” powiedział kiedyś jeden były nauczyciel Vanity Fair w zeszłym roku. Jak podano w oryginalnym artykule VF, po ujawnieniu zarzutów Rutledge przyznał przed Simon, że administracja szkoły wiedziała o jego działaniach. „Myślę, że szkoła powinna mnie wypuścić,” powiedział. (Szkoła Miss Hall wcześniej odmówiła odpowiedzi na pytania VF do tej historii, powołując się na śledztwo, i przedstawiła oświadczenie, które czytamy, między innymi, „Jesteśmy w pełni zobowiązani do poznania prawdy o tym, co się zdarzyło, tak abyśmy mogli udzielić wsparcia każdemu w naszej społeczności, kto doznał krzywdy, oraz kontynuować nasze wysiłki na rzecz ochrony naszych uczniów dzisiaj i w przyszłości.”) Niezależny raport zlecony przez Szkołę Miss Hall został opublikowany w zeszłym roku, szczegółowo opisujący rzekomy wzorzec seksualnych nadużyć Rutledge’a trwający przez trzy dekady i dochodząc do wniosku, między innymi, „że władze szkoły nie wykonały wystarczającego dochodzenia i odpowiedzi na zgłoszone informacje.” Na początku, w 2024 r., prokurator hrabstwa Berkshire ogłosił, że Rutledge nie zostanie oskarżony o żadne przestępstwa, ponieważ jego oskarżyciele mieli 16 lat w momencie, gdy twierdzili, że zaczął on z nimi uprawiać seks—obecnie trwa staranie o zmianę wieku zgody, obecnie wynoszącego 16 lat, w stanie. Później jednak, w tym samym roku, wobec protestów, biuro powołało zespół specjalnych prokuratorów do kontynuowania dochodzenia, które zostało następnie wsparte przez niezależny raport. „Nie powinniśmy wymagać od kreatywnego zespołu prawników przeprowadzenia oskarżenia, jak miało to miejsce tutaj,” powiedziała w wywiadzie Kristin Knuuttila, prawnik Fares i Simon. „Prawo w Massachusetts i we wszystkich stanach powinno być jasne jak słońce. Nauczyciele nie mogą uprawiać seksu ze swoimi uczniami—punkt.” Mimo to, uważała, że wieść o oskarżeniu Rutledge’a stanowi obiecujący krok w narodowej rozmowie na temat nadużyć seksualnych w internatach. Fares podzieliła to uczucie. „Hilary i ja popatrzłyśmy na siebie, obie wzruszone,” powiedziała, przypominając sobie swoją reakcję, „ten mały, prawie niedowierzający uśmiech, który jednocześnie odzwierciedlał oba te uczucia: spustoszenie tego, przez co przeszłyśmy, i spokojne rozpoznanie, że zostało to wreszcie uznane na poziomie prawnym.” „Zawsze jest bolesne to wspominać,” powiedziała Simon, „ale wczoraj czułam jakbym wreszcie mówiła to ludziom, którzy mogą naprawdę coś zmienić w tym, jakie konsekwencje i odpowiedzialność będzie musiał stawić przed nimi.”

POWIĄZANE ARTYKUŁY