Wnętrze War-a-Lago, przekształconego w złocony gabinet Trumpa w Palm Beach Members Club | Vanity Fair
"Hej, teraz wiele się dzieje z Iranem, więc nie będziemy przeprowadzać licytacji," Damien Stuck wspomina, że usłyszał. Artysta z siedzibą w Tampie, znany z swoich maksymalistycznych obrazów MAGA, dowiedział się tej informacji od organizatora charytatywnej gali w kompleksie Mar-a-Lago prezydenta Donalda Trumpa. Praca Stucka przyniosła mu kilka zaproszeń do klubu członkowskiego w Palm Beach, w tym przypadku na przyjęcie w sali balowej, mające na celu zebranie pieniędzy na rzecz lokalnej organizacji non-profit skupionej na "opartej na wierze" działaniach pomagających dzieciom zastępczym i zwalczaniu handlu ludźmi. Trump miał podpisać obraz Stucka, który następnie miał być licytowany.
W pewnym momencie wieczoru prezydent weszedł do bogato zdobionej sali, aby wyjąć z tłumu, jak często to robi. "Trump wszedł tam i cała sala go zaatakowała," mówi Stuck. Miał na sobie garnitur i białą czapkę z napisem "USA", prezydent przybył około godziny 21.00 i zatańczył do "God Bless the USA" Lee Greenwooda - na krótko.
"Muszę iść do pracy," poinformował bawiących się. "Miłego wieczoru, wszystkim."
W tym momencie Trump wrócił do bocznego pomieszczenia w Mar-a-Lago, pokrytego czarnymi zasłonami, aby nadzorować największą operację wojskową od dwóch dekad: początkowe uderzenia w wojnie z Iranem. Kilka godzin później bomby amerykańskie i izraelskie zaczęły spadać, zabijając przywódcę kraju, ajatollaha Aliego Chameneiego, dziesiątki najwyższych irańskich urzędników i, do wtorku, ponad 1000 cywilów, w tym 181 dzieci poniżej 10 roku życia, według HRANA.
"Sprzedaję sztukę w Mar-a-Lago z prezydentem, podczas gdy bombarduje on złych dyktatorów," Stuck napisał w tytule swojego postu na Instagramie z tego wieczoru, "Nie jesteśmy tym samym sutenerem."
Zdjęcia opublikowane przez Biały Dom uchwyciły scenę ataków: Trump, z czapką na głowie, z twarzą o znajomych kolorze i teksturze - ochrowym i wilgotnym. Szef sztabu Susie Wiles i Marco Rubio, który pełni funkcje sekretarza stanu i doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego, siedzieli po jego lewej stronie. Dyrektor CIA John Ratcliffe siedział po jego prawej. Na sztaludze mapa Bliskiego Wschodu, z amerykańskimi flagami oznaczającymi pozycje wojskowe USA. Czerwone diamenty wskazywały szeroki zakres celów wewnątrz Iranu.
"Trump mógłby zastrzelić kogoś w Mar-a-Lago, a ci wstaliby, by mu za to przyklasnąć," powiedział długoletni znajomy Trumpa.
Sala jest wersją Mar-a-Lago tzw. "strefy informatywnej o wrażliwym dostępie", czyli SCIF, która została zbudowana w klubie, aby umożliwić prezydentowi dyskusję na tematy klasyfikowane jako poufne. Wydaje się, że jest to ta sama sala, z której Trump monitorował rajd, który schwytał Nicolása Maduro, przywódcę Wenezueli, w styczniu. Źródło z Białego Domu tłumaczyło Vanity Fair, że bezpieczeństwem Mar-a-Lago zajmuje się Secret Service, który również stworzył możliwości bezpiecznej komunikacji w klubie. Typowo prezydenci przeprowadzaliby te operacje z Sali Operacyjnej Białego Domu, ale według wielu osób bliskich prezydentowi, on znacznie bardziej preferuje wygodę swojego letniego kurortu na Florydzie.
"Całe jebane miejsce to jego kącik męski," wyjaśnił długoletni znajomy Trumpa. "Czuje się tam tak w kontroli. To jest miejsce, skąd uruchamia najważniejsze działania geopolityczne." Trump, który wydaje się dotknięty intensywnym niechęcią do bycia sam na sam ze swoimi myślami, również wydaje się cieszyć niekończącą stimulację, którą zapewnia Mar-a-Lago.
"Spokojny wieczór dla ciebie i dla mnie może być cichą kolacją z przyjaciółmi, bądź w domu z rodziną," powiedział jeden z członków Mar-a-Lago, który zna Trumpa od lat. "Dla niego spokojna noc to usiąść na zewnątrz i pozwolić 500 osób na oglądanie go." Gdy Trump jest w kurorcie, co zdarza się wiele weekendów, jego obecność jest wszechobecna. "On idzie do baru po Diet Coke," powiedział dawny przyjaciel. "Służba Secret Service pozwala mu iść. Ale każde oko w całej jebanej restauracji śledzi każdy jego jebany krok."
Nie jest przesadą powiedzieć, że wielu członków płaci za przywilej bycia wokół Trumpa. "On jest otoczony ludźmi, którymi chce imponować i którzy są do niego podziwiać. To jest niemal przywilej członkostwa," powiedział Michael Wolff, dziennikarz, który spędził czas z Trumpem w Mar-a-Lago i napisał kilka książek o nim. "To surrealistyczne uczucie, że tak ważne wydarzenia na świecie są omawiane i mają miejsce w tym samym klubie, w którym byliśmy," powiedziała Rosalyn Yellin, społeczniczka z Palm Beach i gwiazda reality show Netflix Members Only, pastisz Domu dla Bogatych. Jest członkiem Mar-a-Lago od 2021 roku i uczestniczyła w gali w piątek wieczorem. "Energia w sali była elektryzująca," powiedziała mi. Yellin powiedziała, że była w klubie podczas innych spektakli, w tym gdy Javier Milei, niesforny prezydent Argentyny, przyjechał.
To jest skrajna demonstracja, nocna, tego, co Gore Vidal nazwał „tym specyficznym amerykańskim kultem, modłów do prezydenta”. Z tymże w tym przypadku, prezydent jest postacią głęboko niepopularną, która właśnie rozpoczęła głęboko niepopularną wojnę na Bliskim Wschodzie. Ale to nie ma znaczenia. W Mar-a-Lago, Trump jest Bogiem, a jego wyznawcy zapłacili wysoki dziesięcinę (członkostwa zostały podniesione do 1 miliona dolarów w 2024 roku). „Trump mógłby zastrzelić kogoś w Mar-a-Lago, a oni stanęliby, by go za to oklaskiwać,” powiedział stary znajomy. „Chodzi po wodzie w Mar-a-Lago.”
„Wszyscy ci ludzie są, delikatnie mówiąc, niekrytyczni,” powiedział Wolff. „Dlatego wszelkie potwierdzenia, które chce, może otrzymać.” Kilku źródeł, z którymi rozmawiałem, również sugerowało, że demografia jego południowo-florydzkiego kurortu – starsi, bogatsi i neokonserwatywni w swojej polityce – bardziej sprzyja popieraniu agresywnych interwencji zagranicznych, którymi zajmuje się przebywając na Florydzie, od operacji przeciwko Maduro w Wenezueli do ataku na Iran. „Kiedy tam jedzie, ma do czynienia z całymi tymi starymi, jebanymi bogatymi ludźmi,” wyjaśnił przyjaciel. „Nikt nie straci dziecka ani nie zostanie wysłany na front. A oni chcą coś rozjebać i kogoś rozjebać. To jest staroświątecki republikanizm.”
Członek Secret Service patroluje tereny Mar-a-Lago, tropikalny Gabinet Sytuacyjny Trumpa
Prezydenci zazwyczaj mają domy poza Waszyngtonem, a wiele decyzji wojennych zostało podjętych z woodlandowskiej rezydencji Camp David. To, co odróżnia Mar-a-Lago, to jednak częstotliwość wizyt Trumpa i fakt, że nie jest to prywatny dom, ale klub członkowski, który organizuje ogromne gale otwarte dla każdego posiadającego bilet. Nigdy wcześniej w historii cywile – wyobraź sobie, na przykład, króla HVAC z Tallahassee, uznawanego fryzjera z West Palm Beach, czy szacha używanych samochodów z Fort Lauderdale – nie mieli możliwości wędrować, nieco podpici, i natknąć się na głównodowodzącego, gdy ten planuje rozpoczęcie wojny na Bliskim Wschodzie.
Spodziewamy się, że nasi prezydenci wrócą do Białego Domu tak szybko, jak to tylko możliwe w czasach kryzysu, jak to było, gdy George W. Bush namówił swój personel, aby odwiózł go z powrotem do Waszyngtonu 11 września 2001 roku. Ale Trump nie dzieli tego pragnienia.
„Ten pomysł tajemności jest dla niego trochę uciążliwy, uciążliwość,” wyjaśnił Wolff. „Zakłóca jego przekaz. I Mar-a-Lago jest bardziej otwarty niż Biały Dom.” I tak w ciągu kolejnych 42 godzin po uderzeniach na Iran, Trump pozostał w swoim klubie, odbierając telefony od światowych przywódców i reporterów. Wydawał się podczas tego czasu opracowywać zarówno swoje uzasadnienie dla wojny, jak i plan na to, co będzie dalej w czasie rzeczywistym.
„Nie chcę zakłócać jego planów weekendowych i tak dalej, ale nie można prowadzić wojny pracując z domu,” powiedział John Bolton, który pełnił funkcję doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Trumpa w jego pierwszej kadencji. „Prezydent powinien być w Białym Domu w czasie kryzysu, albo siedzieć w Gabinecie Sytuacyjnym.” (Gabinet Sytuacyjny nie był pusty podczas uderzeń: Wiceprezydent JD Vance i Dyrektor Wywiadu Narodowego, Tulsi Gabbard, których jedno źródło bliskie prezydentowi odrzuciło jako „drugoligowców”, pozostali w Waszyngtonie.)
W oświadczeniu dla Vanity Fair, Biały Dom obronił wykorzystanie Mar-a-Lago do operacji wojskowych: „Stany Zjednoczone są w pełni wyposażone w najpotężniejsze i najbardziej zdolne zdolności operacyjne, co pozwala prezydentowi Trumpowi bezpiecznie komunikować się i prowadzić oficjalne sprawy z dowolnego miejsca na świecie o dowolnej porze, tak jak robił to w Białym Domu,” powiedział rzecznik Davis Ingle. „Tylko osoby niewykształcone i nie wtajemniczone nie rozumieją tego.” I sojusznicy Trumpa, jak Eric Bolling, nie mają wątpliwości: „Trump udowodnił, że Mar-a-Lago to nie tylko jego dom ani kurort,” powiedział komentator. „To jego ośrodek dowodzenia.”
Noc po rozpoczęciu nowej wojny, Trump uczestniczył w kolacji charytatywnej za milion dolarów za talerz dla swojego super PAC, MAGA Inc., naturalnie zorganizowanej wśród wykształconych i wtajemniczonych z Mar-a-Lago. Wytłumaczył swoim asystentom, że powinien uczestniczyć „ponieważ i tak musiał zjeść kolację,” jak powiedział informator, który rozmawiał z Wall Street Journal. Nagranie z wydarzenia opublikowane w mediach społecznościowych pokazało Trumpa, spacerującego po salonie kurortu, otoczonego przez osoby, które wiwatowały i klaskały. „Z góry dziękuję. Dziękuję bardzo,” mówi jedna kobieta. „Dziękuję za wszystko,” mówi inna. „Niech ci Bóg błogosławi.”
„Czuje, że jest najwyższym władcą wszystkiego z Mar-Lago,” powiedział przyjaciel Trumpa. „Ma bogatych, potężnych ludzi, którzy traktują go jak Boga. Niszczy rzeczy i łapie Maduro i niszczy Iran i zabija ajatollaha, bo tego kocha. Kocha ludzi, którzy albo go kochają, albo go kurwa boją się. Bierze jedno albo drugie.”
Wszystka ta pochwała może być dobra dla ego, ale zastanawia się, czy jest dobra dla osądu. „Nigdy nie otrzymałem tylu komplementów za coś, co zrobiłem”, powiedział Trump w tym tygodniu w Gabinecie Owalnym, odnosząc się do wojny, która według sondaży jest tak popularna jak przenoszona przez powietrze wścieklizna. Ale szum wewnątrz jego klubu jest niezaprzeczalny. „W Mar-a-Lago jest dużo ekscytacji”, powiedział Yellin, towarzyszka towarzyska z Palm Beach. „Myśleć, że tak istotne wydarzenie światowe zostało zrobione z Mar-a-Lago, to coś, o czym ludzie rozmawiają”. Ale potem zapytałem Yellin, czy członkowie są zadowoleni z wojny. Nastąpiła długa pauza. „Nie wiem, bo nie rozmawiam o tym z— naprawdę nie rozmawiam o polityce czy takich sprawach z ludźmi”. Spektakl był wystarczający. Nasze ostateczne przewidywania zwycięzców Oscara 2026 Jak przyjęcie Oscarów Vanity Fair zmieniło Hollywood, a vice versa Skandal w piłce wodnej, który wstrząsnął najbardziej elitarną prywatną szkołą w LA Życie po zwolnieniu za opublikowanie posta o Charlie Kirku Baza Donalda Trumpa buntuje się przeciwko wojnie z Iranem Paul McCartney bez filtra: o Johnie Lennonie, boleśnie bolesnym rozstaniu Beatlesów i nie tylko Dlaczego powinieneś dokładnie przyjrzeć się temu zdjęciu Andrew Mountbatten-Windsora Margaret Qualley o plotkach, poddaniu się i życiu z Jackiem Antonoffem Nowe pliki dotyczące Epsteina ponownie otwierają skrzynię Pizzagate 10 rzeczy, które mnie prześladują z najnowszej partii akt Epsteina Z archiwum: Rozpad JFK Jr. i Carolyn Bessette-Kennedey