Mentalista Oz Pearlman Wlezie Do Umysłu Trumpa podczas kolacji korespondentów Białego Domu | Vanity Fair

20 Kwiecień 2026 2407
Share Tweet

Zwykle wieczór korespondentów Białego Domu obejmuje występ komika jako gwiazdy wieczoru. W poprzednich latach dziennikarze, dyrektorzy, agenci i różni członkowie establishmentu Waszyngtonu zbierali się w Washington Hilton, aby wysłuchać przemówień przewodniczącego stowarzyszenia i prezydenta. Następnie komik wstawał, aby odpowiednio podsumować ego, które utrzymuje ten miasto w ruchu. W tym roku jest trochę inaczej. Prezydent Donald Trump, który pomijał obiad w poprzednich latach swoich dwóch kadencji, uczestniczy po raz pierwszy. A wykonawcą nie jest komik, ale Oz Pearlman, mentalista, który zdobył sławę zmylając miliarderów takich jak Mark Cuban czy podcasterów takich jak Joe Rogan z intric mind games, które nie mają wyjaśnienia. Vanity Fair zadzwonił do Pearlmana w czwartek, aby porozmawiać o tym, jak przygotowuje się do wielkiej nocy za tydzień i czego się spodziewa znajdując się w sali. Ten wywiad delikatnie został zredagowany ze względu na długość i jasność. Vanity Fair: Jak dostałeś się do tego zawodu? To, delikatnie mówiąc, nietypowe zajęcie. Oz Pearlman: Zacząłem zajmować się magią, gdy miałem 13 lat. Widziałem magika na statku wycieczkowym i jak wielu ludzi w tej dziedzinie, zobaczyłeś to i złapałeś bakcyla magii i stałem się dość obsesyjny. Około roku później zacząłem pracować półprofesjonalnie jako nastolatek. [Potem] pracowałem w restauracjach przez ponad 20 lat, gdzie byłem magikiem obchodzącym stoliki i w końcu również mentalistą, co doprowadziło mnie do dostania angażów. Płaciłem za studia wykonując magię, między innymi. To był zawsze mój dodatkowy zarobek. Następnie poszedłem pracować do Merrill Lynch. Pracowałem na Wall Street przez kilka lat. Wieje już 21 lat od momentu, kiedy zrezygnowałem z pracy w '05. „Studiowałem Donalda Trumpa przez miesiące” - mówi Pearlman. Potrzeba 10 lat, by odnieść sukces jednego dnia. Być może 20 lat, by stać się rozpoznawalnym nazwiskiem, o to walczę. Dużą sprawą dla mnie była w 2015 roku moja udział w America's Got Talent. To był naprawdę duży skok. Zająłem trzecie miejsce w tym show i to naprawdę dało mi dużo szumu i od tego czasu staram się utrzymać pęd. Na pewno często słyszysz pytanie: Jak to robisz? Jak reagujesz, kiedy ludzie cię o to pytają? Nazywam to oświadczeniem. Istnieje zestaw etykiet tego, co robię. Staram się trzymać się pewnych granic. Ludziom jasno mówię, że nie jestem jasnowidzem, nie jestem nadprzyrodzony. Nie twierdzę, że nim jestem. Mogę nauczyć kogoś innego, jak robię to, co robię. Jest to przekazywalna umiejętność, co oznacza, że jest to umiejętność zakorzeniona w naukach. Czy wyjaśniam, jak to robię? Częściowo. I dlatego odnoszę taki sukces. Prawdziwie, ponieważ ludzie uczestniczą i widzą określone umiejętności. Czy daję ci pełną, prawdziwą odpowiedź na to, jak to robię? Prawie nigdy. Podaję ci tylko małe kawałki tajnego przepisu. Coca-Cola ma tajny przepis. Dlaczego jest tak ogromna? Bo nikt go nie zna. Możesz odtworzyć go na swój sposób, ale nigdy nie osiągniesz tego samego smaku. Tak samo dzieje się w tym, co robię. Podaję ci małe kawałki, które cię intrygują i przyciągają, mówisz sobie: 'O mój Boże, czy to jest język ciała? Czy on sugeruje to słowo? Czy ich zbadał?' Wszystko to jest fascynujące, bo nie wiesz, są angażujące i zrobione są celowo, abyś czuł, że się zbliżasz i potem drzwi się zamykają. Bo magia - kocham magię - ale magia, wiesz, że jest sztuczką. To, co robię, również jest sztuczką, ale nie ma celu, który by skupiał uwagę na tej sztuczce. Więc kiedy obserwujesz, jak ktoś przecina kobietę na pół, mówisz sobie: 'Cóż, coś jest z tą skrzynią. Nie wiem, jak to działa, ale gdybym miał tę skrzynię, czy mógłbym wykonać tę sztuczkę?' To jest liniowy proces myślowy. Ze mną nie ma tego, na co można patrzeć. To umiejętność, ponieważ stawiam się tam, gdzie nic nie mam i mogę to zrobić dla niektórych z najbardziej inteligentnych, odnoszących sukcesy ludzi na świecie, a oni są zaszokowani. Więc obserwujesz to i mówisz: 'Jak on to robi? Bo nie wiem, jak to robi.' I to jest część zabawy.

Teraz wierzę, że Weijia Jiang, która mnie wybrała, i CBS, która, myślę, dokonała bardzo odważnego wyboru w tym roku, w pewnym sensie bezprecedensowego, po prostu spojrzały na krajobraz i pomyślały sobie: „Myślę, że to, czego teraz potrzebujemy, to coś, co w trudnym czasie dla naszego kraju w wielu aspektach, jednoczy nas, zbliża”.

Gdzie humor, który ludzie lubią, ale humor jest bardzo subiektywny. To, co dla ciebie jest śmieszne, dla kogoś innego może być bardzo obraźliwe, i na odwrót. Zachwyt i podziw są uniwersalne. To jest jak podstawowa emocja u ludzi, która w sporcie jest taka sama. Kiedy następuje odrodzenie, zdobywasz gola, wpadasz w szał. [To samo] gdy robisz coś, co burzy czyjeś pojęcie o tym, jak działa świat. „Jak to możliwe, że wiedziałeś?”

Reakcja na to jest inna. I myślę, że tego szukali w tym roku. Znam swoją rolę. Wiem, do czego zostałem przywołany. Chcę stworzyć moment, który mam nadzieję, że będzie definiujący w karierze, który zadziwi wszystkich.

Jak przygotowujesz się do takiego występu? Czy jest tak samo jak przy każdym innym programie, czy traktujesz to inaczej?

Nie! Nie, to nie jest tak samo jak przy każdym innym programie, bo studiuję Donalda Trumpa od miesięcy. Zamiast robić to, co zwykle robię, i skupić się na różnych osobach – jestem w telewizji prawdopodobnie od dwóch do pięciu razy w miesiącu, czasami dużo częściej. Nie mogę naprawdę poświęcić takiej energii jednej osobie, bo będę robił program dla tysięcy ludzi.

Ale to jest coś innego. To [Donald Trump] jest może najbardziej znana i najpotężniejsza osoba na świecie. I gwarantuję, że Donald Trump nie udaje niczego dla mnie ani dla nikogo innego, z tego co mogę powiedzieć. Więc jeśli zobaczysz prawdziwą, autentyczną reakcję, świat wie: „O mój Boże, jak to właściwie się stało?” I właśnie tego szukam.

Od miesięcy studiujesz Trumpa. Co się dowiedziałeś na jego temat?

Nie mogę tego zdradzić przed czasem. To za dużo. Traktuj to jak exploit zero-day. Gdy się dowiedzą, łatają. Teraz nie mówię, że Trump dopełni, ale gdy już się dowiem pewnych rzeczy, to jak "tell" przy stole do pokera. To jak w filmie "Rounders", gdy otwiera ciastka Oreo. Gdy to zobaczysz, jeśli ta osoba wie, że to widzisz, znika. Więc wszystko, co zauważyłem jako wzorce, które mogę wykorzystać na swoją korzyść, to był trudny kawałek do rozgryzienia.

Oczywiście, jest tutaj pewny element polityczny. Czy jesteś otwarty co do swoich własnych poglądów politycznych?

Nigdy nie byłem. Ponieważ nie sprzedaję polityki. Vanity Fair w pewnym sensie sprzedaje politykę. Washington Post, udajemy się do Politico, do Fox News, mamy Newsmax. Możemy wytyczyć granicę i zobaczyć, gdzie się znajdujesz, z prawej strony, lewej strony i środka. Zdałem sobie sprawę, że sprzedaję uderzenia dopaminy. Sprzedaję ucieczkę od polityki. Sprzedaję ucieczkę od wszystkiego, co nas może dzielić, ponieważ każda opinia, którą wyrażę, automatycznie dyskwalifikuje dużą część ludzi, którzy mogliby myśleć inaczej.

Mam opinie. W moim życiu prywatnym jestem gotów o tym porozmawiać. W moim życiu publicznym nie o to chodzi. Wiem, że ludzie mają platformę i to nie jest to, co robię jako praca. Moja praca jest naprawdę zupełnie przeciwna: dostarczanie ludziom momentu zachwytu, zdumienia, przywrócenie do stanu dzieciństwa, i jestem tego bardzo świadomy.

Czy zastanowiło cię, kiedy Trump powiedział, że weźmie w tym udział?

Starałem się, aby Trump poszedł na to wydarzenie cały czas. Kiedy się zatrudniłem, nie szedł tam. Ludzie mówili mi, że bardzo prawdopodobnie nie przyjdzie. I powiedziałem im, „Na pewno przyjdzie”. Powiedziałem to przy pierwszym rozmowie, gwarantuję ci.

Więc wierzę, że był duży element – nie potrafię się o nim wypowiedzieć – ale fakt, że jestem tam, jest bardzo dużym powodem, dla którego on się pojawił. Teraz, nie mówię, że to jest związek przyczynowy, ale naprawdę wierzę, że gdybyś miał tego roku komika, nie przyszedłby.

Myślisz, że on jest fanem, albo ktokolwiek w administracji jest fanem? Czy to po prostu dlatego, że nie jest to komik, który będzie robił roast?

Wielu ludzi w jego administracji i w jego kręgach jest fanami. Wiem to na pewno. Co do niego osobiście, nie mam jak się wypowiedzieć. Nie widziałem prezydenta od lat. Występowałem dla niego przed zostaniem prezydentem.

„Kiedy Joe Rogan był trochę dziwnie zły, zaszły dwa rzeczy”, mówi Pearlman. „Po pierwsze, wiesz, że to nie była inscenizacja, ponieważ gdyby nie był zaskoczony, dlaczego byłby zły? Nie miał pojęcia, że to się wydarzy. To jest naprawdę ważne do zrozumienia. Więc od razu sugeruje to, że to nie było ustawione. To tworzy autentyczność.”

Ale z drugiej strony, każdy w show-biznesie spotkał się z Donaldem Trumpem. Odbyłem tak wiele wydarzeń w jego nieruchomościach przez ostatnie 25 lat. Mam na myśli, jest wiele budynków z jego nazwiskiem, i byłam w wielu z nich.

Jaki jest najbardziej wymagający pokój, w którym grałeś? Czy wydaje Ci się, że ta kolacja będzie trudnym pokojem do zagrania czy są trudniejsze?

Grałem w znacznie trudniejszych pokojach. Grałem w pokojach charytatywnych, gdzie bar jest otwarty, ludzie rozmawiają, nie wiedzą nawet, co się dzieje. Więc naprawdę się rywalizuje.

Tutaj masz ogromną przewagę, ponieważ jest to pokój pełen dziennikarzy. To mi pomaga, ponieważ dziennikarze są bardzo krytyczni i sceptyczni od podstaw. To jest prawie jak domina. Jeśli uda Ci się przewrócić pierwszą domino, drugą domino, uzyskasz efekt domina, ponieważ to, co robię, przemawia do inteligentnych ludzi.

Ponieważ Twój umysł dąży do wyjaśnień, i o to właśnie mi chodzi, bo ja to wykorzystuję. Korzystam z myśli, że próbujesz zgadnąć, dokąd zmierzam, prowadząc Cię w złym kierunku większość czasu.

Chciałbym porozmawiać o wywiadzie z Joe Roganem. Był niesamowity. Odgadłeś jego kod PIN do bankomatu. Wydawał się trochę zdenerwowany. Jaka jest Twoja opinia na temat tego, co się tam wydarzyło?

Uczę się na bieżąco. Są pewne rzeczy, które nie zdajesz sobie sprawy, że przemówią do innych, a nieoczekiwane emocje mają duże znaczenie dla treści wiralowych.

Kiedy Joe Rogan był trochę dziwnie zły, zdarzyły się dwie rzeczy. Po pierwsze, wiesz, że to nie było ustawione, ponieważ gdyby nie był zaskoczony, dlaczego byłby zły? Nie miał pojęcia, że to się wydarzy. To jest naprawdę ważne, aby wiedzieć. Więc od razu oznacza to, że to nie było ustawione. Tworzy to autentyczność.

I w tamtym momencie myślisz, "Jak ten facet poznał kod PIN Joe Rogana?" Teraz spieszy się z wyjaśnieniami. "Czy śledził Joe Rogana? Hakerował go? Naprawdę czytał mu w myślach? Czytał język ciała?" Masz tę listę możliwych wyjaśnień, z których żadne naprawdę nie są łatwe do zaakceptowania, bo żadne nie mają zbyt dużo sensu.

Więc zabawna część w tym jest taka, że w tamtym momencie pomyślałem, "Nie idzie to dobrze." Mamy jeszcze trzy godziny razem. Nie chciałbyś, żeby osoba, z którą zamierzasz spędzić czas, była zirytowana z powodu Ciebie przez kilka godzin. To jest niezręczne pierwsze wrażenie, a potem musisz tam pozostać.

Jeśli obejrzysz cały wywiad, który jest dosyć długi, przekonałem go do siebie. Więc ten kod PIN stał się tak wiralny ze względu na jego odczucie. To było na początku podcastu. Przyciągnęło widzów i słuchaczy. To było wielkim błogosławieństwem. Myślę, że jeśli moje nekrolog zostałby napisany jutro, to znalazłoby się to w pierwszych trzech liniach.

Na Twitterze pojawiły się teorie spiskowe na ten temat, takie dziwne teorie antysemickie, jakby kryła się za tym jakaś niegodziwa intryga związana z tamtym momentem Joe Rogana. Czy to coś, z czym często się zmagasz?

W rzeczywistości, na szczęście nie. Nie wiem, czy bardziej szaleni ludzie są po prostu w internecie. Zdecydowanie jest pewien czynnik strachu, kiedy tam jesteś, ale nie wiesz, co tak naprawdę jest botem, a co tak naprawdę ludźmi. Szczególnie na Twitterze, nie wiem, co jest prawdziwe, co potencjalnie jest sztuczną inteligencją, ponieważ wiele wiadomości wygląda na tożsame.

Czy to ludzie? Czy nie? Nie mam pojęcia, jak powszechnym to jest naprawdę, ale z pewnością, związane ze mną, to, co opisałbym jako znaczne antysemityzm w sieci. Myślę, że inni wykonawcy doświadczyli tego samego. To jest wszechobecne. Ale jeśli ludzie wyciągają dziwne wnioski, to nie będę się tym bezpośrednio zajmować, ponieważ tylko dajesz im uwagę i podsycaisz ogień rzeczy, które są tak absurdalne i niedorzeczne.

Jak pewnie wiesz, w przyszły weekend jest kolacja, ale też ogromna ilość imprez wokół tego. Planujesz wybrać się na miasto?

Staram się znaleźć sposób. To szaleństwo. Chyba nigdy nie byłem zaproszony na tak wiele imprez, ale ponieważ jestem gospodarzem, to taka atrakcyjność błyszczącej zabawki. Każdy chce sobie pobłysnąć. I pytają: "Czy on będzie pokazywał sztuczki na naszej imprezie?" Nie wiem dokładnie, ile uda mi się odwiedzić. Ale zdecydowanie pojawię się na przyjęciu Vanity Fair.

Do zobaczenia tam.

Co się stanie, jeśli dozorcy w Nowym Jorku strajkują?

Czy Coachella nadal jest cool?

Co mówi o stanie festiwalu moda na Coachelli?

Shawn Hatosy to najnowsza gwiazdka internetu

Wszystko, co musisz wiedzieć o południowokoreańskich chaebolach

Krótki przegląd fascynacji krótkowłosego RFK z królestwem zwierząt

Rzeczywistość reality show

Płakałem z powodu jednej z sałatek szybkiego jedzenia Gwyneth Paltrow

Jak problemy finansowe Margo Elle Fanning różnią się od książki

Z archiwum: Co naprawdę wydarzyło się w nocy morderstwa Joey'a Comunale?


POWIĄZANE ARTYKUŁY