Czy kiedykolwiek będziemy mogli rozmawiać z zwierzętami? Nowe badania na temat sztucznej inteligencji i komunikacji zwierząt zostały wyjaśnione
W 2023 roku badacze zrobili coś, co brzmi jak z filmu animowanego Pixara: odkodowali "cześć" wieloryba humbaka i użyli tego do krótkiej wymiany zdań z wielorybem u wybrzeży Alaski. Rozmowy były powtórzeniem dźwięków wieloryba interpretowanych jako pozdrowienia, a inne badania sugerują, że komunikacja wielorybów może przebiegać w podobny sposób do języka ludzkiego.
Był to mały moment - kilka wymienionych dźwięków w zimnej wodzie - ale zasugerował coś ogromnego. Koncepcja maszyny, która potrafi odkodowywać dźwięki zwierząt, zamieniając piski, kliknięcia, miauczenia i inne odgłosy w język ludzki, od dawna była science fiction. Teraz badacze mówią, że postępy w dziedzinie sztucznej inteligencji i technologii zbliżają nas do zrozumienia, co zwierzęta właściwie mówią.
Zbliżamy się, ale jeszcze nie jesteśmy tam.
Michael Long, neurobiolog z Uniwersytetu Nowojorskiego, powiedział w magazynie Science News: "Zwierzęta mówią - używając tego słowa w bardzo szerokim znaczeniu - żywiej, niż im przypisywaliśmy". Ale zauważa, że mniej niż 1 procent gatunków kręgowców ma zdolności umysłowe i fizyczne do skomplikowanego uczenia się języka, tak jak ludzie.
Ta szokujące mała frakcja uświadamia, jakie wyzwanie stoi przed nami. Delfiny, wieloryby i papugi są często uważane za najbardziej obiecujące gatunki do badania komunikacji międzygatunkowej ze względu na ich zdolności do uczenia się języka, ale nawet wśród tych wyróżniających się jednostek prawdziwa dwustronna rozmowa pozostaje nieosiągalna.
Oto fakt wart dodania do każdej grupowej rozmowy: twój pies może uczyć się nowych słów, słuchając rozmów, które nawet nie są do niego skierowane.
W badaniu z 2026 roku naukowcy odkryli, że psy o zaawansowanej umiejętności uczenia się słów mają zdolność porównywalną do 18-miesięcznych dzieci. Potrafią uczyć się nazw nowych zabawek nie tylko poprzez bezpośrednie nauczanie, ale także podsłuchując rozmowy swoich właścicieli.
"Znakomicie wychwytują te sygnały" - powiedziała Shany Dror, autorka badania, dla New York Timesa. "Są tak dobre, że potrafią je równie dobrze wychwycić, gdy sygnały są kierowane do psa lub kiedy są kierowane do kogoś innego."
To odkrycie zmienia sposób, w jaki właściciele zwierząt domowych mogą postrzegać pozornie bezcelowe merdanie ogonem podczas rozmów przy stole. Niektóre psy wyraźnie się skupiają.
Badacze zajmują się także badaniem biologicznych podstaw nauki języka na poziomie genetycznym. Jarvis i inni zmienili gen o nazwie NOVA1 u myszy, co spowodowało, że myszy wydawały bardziej złożone dźwięki. Naukowcy zaznaczają, że to nie jest jeszcze mowa ludzka, ale otwiera okno na mechanizmy, które umożliwiają wokalizację w pierwszej kolejności.
Naukowcy mówią, że nie nastąpi to w najbliższej przyszłości. Sztuczna inteligencja może pomóc ludziom w dekodowaniu i zrozumieniu komunikacji zwierząt w sposób, który dotychczas był niemożliwy, ale prawdziwy "tłumacz zwierząt" - taki, jakiego możesz pamiętać z filmów takich jak "Up" Pixara - to nadal tylko przyszła idea. Nauka jest w początkowej fazie, sygnały są niejasne, a przepaść między rozpoznaniem wzorców a zrozumieniem znaczenia pozostaje ogromna.
Ale fakt, że odkodowaliśmy powitanie wieloryba i odkryliśmy, że psy uczą się słów przez podsłuchiwanie? To sam fakt powinien zmienić sposób, w jaki patrzysz na istoty wokół ciebie.
POWIĄZANE ARTYKUŁY
× zamknij