Chanel właśnie kupił francuskiego producenta koszul Charvet. Sprawdź, jak 188-letnia marka prowadzi biznes. | Vanity Fair

03 Lipiec 2026 2267
Share Tweet

„Byłoby błędem myśleć, że nasi klienci głównie powtarzają tradycję” - mówi Jean-Claude Colban, który wraz ze swoją siostrą, Anne-Marie Colban, jest właścicielem Charvet, 188-letniego francuskiego producenta koszul. Opowieść tej marki - chociaż nie lubią być tak nazywani - jest pewnego rodzaju anomalą w dzisiejszym świecie. Możesz zamówić koszulę z 6000 różnych tkanin lub skórzane kapcie dla dzieci w 128 kolorach, ale nie posiadają sklepu internetowego, katalogu ani praktycznie żadnej obecności detalicznej poza ich siedmiopiętrowym budynkiem przy 28 Place Vendôme w Paryżu. Nie ma planów otwarcia drugiej lokalizacji, zamówień online ani innych zgodnych z nowoczesnością działań, których możesz się spodziewać - nie obchodzą marketingowego wyjścia na rynek czy okrągłej rocznicy urodzin - a jednak, Charvet nigdy nie był bardziej aktualny niż teraz. Białe torby zakupowe z ich nazwą napisaną literami szeryfowymi można zobaczyć w bagażach wielu pasażerów klasy biznesowej na lotach z Charles de Gaulle do Nowego Jorku. Kiedy odwiedziłem ich w styczniu, koszula z Charvet zaprojektowana przez Matthieu Blazy z jego pierwszej kolekcji dla Chanel była na skraju pojawienia się w sklepach. Nawet jeśli jesteś skłonny wydać 4000 dolarów, powodzenia w znalezieniu jednej. To zarówno magia, jak i tajemnica Charvet: Musisz spełnić ich warunki. Obydwoje rodzeństwo Colban to łagodni rozmówcy z figlarnym, suchym poczuciem humoru. „Jeśli zapytałbyś, jak zaczęła się historia Charvet, nas jeszcze nie było” - mówi Jean-Claude z lekkim uśmiechem. Ale z przyjemnością opowie historię: Charvet został założony przez Josepha-Christopha Charveta, który był synem osobistego krawca Napoleona. Był to pierwszy w świecie dedykowany sklep koszulowy, który otwarto w 1838 roku, co zbiegło się z wynalezieniem taśmy mierniczej i dostępnością gotowej odzieży. Denis Colban, ojciec Jean-Claude’a i Anne-Marie, był dostawcą tkanin, który kupił firmę od potomków Charveta w połowie lat 60. „To nasze miejsce, tutaj” - mówi Anne-Marie o sklepie, gdzie ona i jej brat, Jean-Claude, prowadzą biznes. Od tego czasu jest to firma rodziny Colban. Jean-Claude dołączył w latach 80, gdy przenieśli się do obecnej lokalizacji, po pracy w bankowości, a Anne-Marie dołączyła do biznesu później po karierze architekta. Ich ojciec pracował w swoim biurze na piątym piętrze aż do swojej śmierci w 1994 roku, a matka miała biuro aż do swojego zgonu w zeszłym roku. Anne-Marie mówi, że budynek bardziej przypomina dom niż miejsce pracy. „To nasze miejsce, tutaj” - mówi. To również dlatego nie potrafi sobie wyobrazić otworzenia kolejnego sklepu. Obecnie Charvet zatrudnia około stu osób między Paryżem a zakładami w pobliżu regionu Indre w Centralnej Francji. Sklep na Place Vendôme stoi w kontraście do kolejek turystów robiących zdjęcia przed Cartierem czy Hotelem Ritz. Zamiast tego parter Charvet jest nieco stonowany - nie grają muzyki, a oświetlenie jest stonowane. Kilku sprzedawców w garniturach z chęcią pomaga, ale nie zaleca nikomu górek kieszonkowych czy wielobarwnych szalików z kaszmiru lub dzianinowych krawatów i pasków z jedwabnej dzianiny opracowanej pod koniec XIX wieku. Nie ma widać żadnego sprzętu technologicznego oprócz terminala płatniczego. Wszystko jest pisane ręcznie, od pomiarów klientów po zamówienia złożone telefonicznie. Jeśli chcesz zamówić jakąkolwiek indywidualną kreację, musisz zadzwonić lub napisać e-mail, aby umówić się na spotkanie, więc musi być gdzieś komputer. Można powiedzieć, że Colbanowie lubią zachować niski profil, to delikatne określenie. „Tendujemy do odrzucania wielu rzeczy” - mówi Jean-Claude. On i jego siostra siedzą w skórzanych fotelach w biurze ich zmarłego ojca, które wypełnione jest książkami i pamiątkami, takimi jak butelki w kształcie szampana z detergentem Charvet. Odmawiają większości wywiadów i nie mają zbyt wiele do powiedzenia na temat swojego życia prywatnego. (Jedyne, co udało mi się dowiedzieć po kilku dniach spędzonych tam, to to, że Jean-Claude ma syna, który może kiedyś przyjść do pracy dla nich, i że Anne-Marie mieszka gdzieś na lewym brzegu.) Są też niechętni do dyskusji na temat swojej znaczącej klienteli, zarówno w przeszłości, jak i obecnie. „Nie lubimy faworytów” - mówi Jean-Claude, który pracuje nad projektami. „Lubimy produkować dla nich koszule. I to jest ważne, nasze relacje z klientami” - mówi Anne-Marie, która pracuje z klientami.Osoby posiadające pieniądze i władzę od dawna noszą koszule od Charvet. Dlatego klientami byli sułtani, pasze i książęta, oraz głowy państw takie jak Charles de Gaulle, John F. Kennedy, François Mitterrand i Winston Churchill. Charvet ma również długą historię z osobami związanych z twórczością, które przekraczały typowe granice klasy i bogactwa: Émile Zola, Charles Baudelaire, Robert de Montesquiou, Marcel Proust, Jean Cocteau, Serge Gainsbourg, Yves Saint Laurent, a ostatnio Sofia Coppola i jej mąż, Thomas Mars; oraz David Beckham. Chloë Sevigny została sfotografowana w ich kapciach, a The Row kiedyś je sprzedawał, zanim zaczęli produkować podobną wersję. Manhattański sklep spożywczy Eli Zabar ma u nich zrobione swoje bokserki i, jak mówi Anne-Marie z uśmiechem, "Zawsze nosi dwie koszule naraz." Kolejnym powodem, dla którego opierają się na potwierdzaniu klientów, jest to, że nie robią logotypów. "Umieszczanie swojego nazwiska w widoczny sposób na rogu to coś, czego naprawdę nie lubimy," mówi Jean-Claude. Ale również wiedzą, kiedy widzą swoją pracę. "Nie mamy wątpliwości. To zależy od kształtu albo koloru. To zależy od niektórych szczegółów. Ale one nie są tam dla rozpoznania." Etyka Charvetu polega na dyskrecji, ale ubrania nie są nudne. "Kiedy bierzesz bardzo prosty monochromatyczny pasek do koszul, a potem stajesz twarzą w twarz z naturalnym życzeniem klientów, aby mieć coś, co jest wyjątkowe, jak zrobić coś bardzo prostego, unikalnego i dlatego rozpoznawalnego?" pyta Jean-Claude. "To interesujące wyzwanie. Czasami chodzi o stworzenie odrobinę emocji poprzez wprowadzenie odrobiny nieregularności. Ale czasami potrzeba wytrawnego oka, aby rozpoznać." Już jesteśmy na szóstym piętrze w ich rzadko oglądanym showroomie, gdzie trzymają nowe tkaniny i próbki wzorów. Jean-Claude zdejmuje z półki to, co na pierwszy rzut oka wydaje się być prostą białą koszulą z niebieskimi paskami. "Ale zobacz, jest tutaj jasnoniebieski, który daje trochę cienia, a potem jest asymetryczny" mówi, wskazując na subtelny odcień umieszczony na przemian obok głównych pasów niebieskiego. "Co czyni to bardziej interesującym. Użycie tego niebieskiego i tamtego niebieskiego nadaje mu poczucie reliefu." Kiedy kolor lub wzór zostaje anulowany, Colbansi są wzruszeni. "Dostawcy lubią być racjonalni w tym," mówi Jean-Claude. "My nie lubimy racjonalności. W ogóle nie lubimy racjonalności." Charvet rozwijał się wraz z ewolucją tego, jak mężczyźni ubierali się w ciągu ostatnich dwóch wieków. "Gdy patrzysz pięćdziesiąt lat wstecz, znacznie większą część naszej działalności stanowiło krawiectwo" mówi. Nie chodzi mu tylko o koszule, ale nawet ich krawaty i muszki, które zostały wykonane z indywidualnymi specyfikacjami i teraz prawie całkowicie są kupowane gotowe. Kiedyś robili kapelusze, ale teraz już nie; to samo z bagażem. Kiedyś robili rękawice i rozważają zrobienie ich ponownie. Colbansi nie są zainteresowani butami. W pewnym momencie w latach 80., produkowali czekoladki z ich nazwą na nich. Na co klienci najczęściej fantazjują to o pościelach Charvet. "Nie czujemy, że możemy to zrobić w tej chwili", mówi Jean-Claude. Potrzebowaliby szerszych krosien i nie uważają, aby którykolwiek z zakładów produkujących tkaniny na tyle duże na pościel był wystarczająco dobrej jakości. "Zrozumieliśmy, że byłoby bezsensowne produkować produkty, jeśli nie bylibyśmy absolutnie sprawiedliwi wobec wszystkich możliwych błędów. I postanowiliśmy nie ryzykować naszej nazwy i zaufania klientów." Pracują nad beretem Charvetu, prawdopodobnie z jedwabiu. Colbansi opierali się przejęciu przez konglomerat, który mógłby chcieć przekształcić kapryśny dom w coś bardziej globalnego na wzór Hermèsa. To, co jest wyjątkowe, to ich brak zainteresowania takim rozszerzeniem. Co nie oznacza, że nie chcą rozszerzać swoich horyzontów twórczych. Więc dlaczego, pytam, zgodzili się na Chanel? "Ponieważ nie było to przyszłościowe pomysł kogokolwiek na zrobienie koszulki z dwoma nazwiskami na niej," mówi Jean-Claude. "To oczywiste, że niektóre rzeczy przychodzą naturalnie, z kontekstu uprzejmej dyskusji, a niektóre rzeczy są produktem przesunięcia, pochodzące od osób, które naprawdę nie rozumieją." Marki nazywają to nie współpracą, ale rozmową między maskulinum a femininum. Blazy przyszedł do nich z pomysłem na przywołanie prawdziwego chłopaka Coco Chanel, Boy Capela, który był prawdziwym klientow Charvetu. Marzeniem Blazy'ego było to, aby to ona nosiła jego ubrania. A w 1929 roku Chanel zaprojektowała kostiumy dla tancerzy Apollona Muzygetesa, których tuniki wymiatały się na paski Charvetu. Mówi Jean-Claude, "To coś, co ma sens historyczny. Nie odtwarzanie, ale rzucanie nowego światła."

Drugie piętro, gdzie są tworzone koszule na miarę, to prawdziwe centrum sklepu. Jest lekko zdezorganizowane, z tysiącami bębnów tkanin (głównie ze Szwajcarii i Włoch oraz kilka z Japonii) częściowo uporządkowanych według kolorów i wzorów. Tego dnia, kiedy byłam mierzona, średni wiek mówiąca po niemiecku para wybierała tkaniny, aby każdy z nich mógł stworzyć pięć zestawów spersonalizowanych piżam.

To pałac nonsensu i fantazji, który kosztuje około 900 dolarów za pełną koszulę na miarę w porównaniu do 500 dolarów i więcej za gotową z wieszaka. Zamówienie koszuli wymaga godziny i pół na zabranie miar i wybranie tkanin, jeśli jesteś zdecydowany, znacznie dłużej, jeśli nie jesteś. Nawet jeśli chcesz zwykłą białą koszulę, mają 100 odcieni i 400 tekstur i spławienia.

Obsługiwały mnie dwie kobiety, jedna mierząca, a druga podsuwająca opcje. Dobierają nie tylko długość koszuli, ale także krój - czy chcesz zaokrąglony czy prosty dół, który kolor guzików z perłową skorupką, czy projekt ma klin czy monogram. Chcą wiedzieć, czy nosisz zegarek codziennie, jak duża jest to, i na którym nadgarstku, ponieważ zazwyczaj dają pół centymetra miejsca na zegarek. W przymierzalniach są ściany prezentujące różne rodzaje kołnierzyków i mankietów. Nic nie wygląda tu nieskazitelnie, jak w nowoczesnym domu krawieckim, gdzie wszystko jest perfekcyjne, ale nieco przypomina dom, gdzie coś jest przetestowane i niedoskonałe. Anne-Marie zeszła, aby mnie przywitać powietrzny pocałunek i uprzejmie powiedzieć, że nie podoba jej się krój damskiej koszuli na mnie tak bardzo, jak męskie.

Jedną z ich sił jest posiadanie doświadczonych sprzedawców, którzy włączają się do twojej wizji. Chciałam koszulę w odcieniu lawendy tak jasnej, że prawie była biała lub szara. Rebecca, kobieta, której głównym zadaniem było bieganie po zaopatrzenie, znalazła sześć bębnów z bawełny, które na pierwszy rzut oka wyglądały tak samo. Następnie, pojedynczo rozkładała je na mnie i, jak Złotowłosa, zobaczyłam, że jedna jest trochę za ciepła, jedna nieco za fioletowa, jedna za błyszcząca, a jedna została uznana za idealna. Dodałam francuskie mankiety, klasyczny kołnierzyk i klin, aby uczynić ją bardziej casualową wersją koszuli smokingowej, którą zawsze chciałam, ale nigdy nie znalazłam.

W tym sensie bylam typowym klientem, dlatego Colbanowie nie mają problemu ze znalezieniem nowych, pomimo braku marketingu. „Oni tworzą swój własny styl. To głęboka wartość tej propozycji. Tworzą swoje własne historie” - mówi Jean-Claude. I za około trzy miesiące dostanę e-mail, że moja pierwsza koszula na zamówienie z Charvet będzie gotowa. (Nie można się sprzęgać zamówienia z Charvet.) „Poprzez ten proces odkrywasz poczucie czasu” - mówi. Im bardziej się zmieniają rzeczy, tym bardziej pozostają takie same.

Konsani: redaktor mody, Heathermary Jackson; produkty do włosów przez Sándor; lakier do paznokci Chanel Le Vernis; fryzura, Sabrina Szinay; makijaż, Romy Soleimani; manicure; Yuko Tsuchihashi; krawiec, Jacqui Bennett. Na podstawie Charvet (3). Aby uzyskać szczegóły, odwiedź VF.com/credits.

American Dream Anok Yai's

Czy Candice Miller mogła znać sekret swojego męża

Ślub Taylor Swift, według prognoz rynkowych

Co się stało z cudownym władcom X-Men z Marvela?

Lisa z Blackpink zdradza kulisy życia showgirl k-popowej

Katseye jest gotowy, żeby rozmawiać

Jak Garth Fisher stał się specjalistą od plastycznej chirurgii dla elity Zachodniego Wybrzeża

Dlaczego Świat olewa ludobójstwo w Sudanie

Jak Paul R. Williams odcisnął swoje piętno na Los Angeles i dalej

Wyłącznie: Problemy za kulisami imperium medialnego Alex Cooper's

Z Archiwum: Zalety i ryzyka bycia córką Donalda Trumpa


POWIĄZANE ARTYKUŁY