Brighton 3-0 Chelsea: Raport z meczu & 4 punkty do dyskusji po kapitulacji Blues.

Chelsea miało szczęście uciec z południowego wybrzeża z porażką 3:0 z Brighton & Hove Albion w piątkowy wieczór.
Kaoru Mitoma otworzył wynik dla gospodarzy w spektakularny sposób, a potem dublet Yankuba Minteh na obu stronach przerwy zapewnił pełną pulę, ale Brighton mogło łatwo zadać jeszcze bardziej ból temu miękkiemu Chelsea.
Przycichli w obronie Enzo Maresca nie pokonali angielskiego przeciwnika poza Stamford Bridge od ponad dwóch miesięcy i wygrali tylko dwa z ostatnich dziewięciu meczów w lidze na każdym stadionie.
Mając na uwadze bliskość poprzedniego spotkania między tymi zespołami, Maresca postanowił zaskoczyć Fabiana Hurzelera zmieniając skład ofensywy. Chelsea nie potrafiła skorzystać z wczesnego zamieszania, które na chwilę przysłoniło Seagulls, którzy szybko ustabilizowali się w formacji 5-4-1 poza piłką, aby zneutralizować swoich gości.
Podobnie jak w zeszłotygodniowym meczu pucharowym, piątkowy mecz ustalił się w schemacie, w którym obie strony cierpliwie próbowały wyjść z wysokiego pressing notowanego przez przeciwnika.
Bart Verbruggen z Brighton przerwał ten ciąg krytycznym podaniem tuż przed półgodziną gry. Kaoru Mitoma miał Trevoha Chalobaha na plecach, ale i tak zdołał wyjąć piłkę z zamrożonej nocnej powietrznej aury z zadziwiającą gracją. Japończyk potrzebował jeszcze dwóch kroczków, aby ustawić się na czysty strzał w dół narożnika z 18. metra.
Techniczna skomplikowaność magicznego momentu Mitomy wyrażała się na twarzach jego kolegów z drużyny, którzy wciągnięci zostali w zawrotne połączenie szoku i podziwu. Danny Welbeck nie był sam w opisaniu go jako "moment wow".
Enzo Fernandez wpakował piłkę do bramki Brighton przed przerwą, ale szybko został ukarany za wyraźne szarpanie Joela Veltmana. W ciągu kilku sekund Seagulls świętowało ponownie.
Carlos Baleba wykorzystał zgubione wybicie i zręczny burst interakcji między Welbeckiem a Georginio Ruttem skierował piłkę w stronę Minta w polu karnym. Delikatne pierwsze przyjęcie pozostawiło Marca Cucurellę w kłębkach, zanim napastnik wbił Brighton na prowadzenie 2:0.
Były lewy obrońca Brightona ustawiony do kolejnej machiny obrócony został przez tego samego przeciwnika w drugiej połowie. Po tym jak goście popełnili kolejną tanio oddaną piłkę, Minteh zagrał jedynkę z Welbeckiem wokół zupełnie niezaintereresowanego Jadona Sancho i Cucurelli, zanim minął dzikierek pełnowłosego bocznego obrońcy i wbił swoją drugą bramkę wieczoru.
Sprawdź nasze oceny graczy z meczu Brighton 3:0 Chelsea tutaj.
'Dotyk z niebios' 💫Kaoru Mitoma z Brighton wyprowadza gospodarzy na prowadzenie z NIESAMOWITYM golem 😮💨 pic.twitter.com/Q35NdQcj5R
'Dzisiejszy nowoczesny futbol to sposób, w jaki grają Bournemouth, Newcastle, Brighton i Liverpool,' zachwycał się miesiąc temu menedżer Manchesteru City Pep Guardiola. Seagulls uosabiają zagrożenie swojego wielowymiarowego podejścia przeciwko drużynie Chelsea prowadzonej przez byłego asystenta Guardioli, Marescę, która tkwi w przeszłości.
Enfrentowany z ściślejszym systemem man-to-man Chelsea, Verbruggen zdecydował się na długą piłkę, ustawiając Mitomę na pojedynkę z Chalobahem, z którym skwapliwie skorzystał.
To nie powinno było być wielkim zaskoczeniem dla Chelsea. Guardiola odrzucił swój własny krótki sposób budowania akcji, by zaszkodzić The Blues z City's long balls mniej niż trzy tygodnie temu. Jak zgrabnie podsumował Guardiola po tamtym zwycięstwie 3:1: "Kiedy jest man-to-man i skaczą do bramkarza, możesz zrobić dwóch na jednego z bramkarzem. Ale kiedy nie następuje to, musisz grać [długą piłkę do] Erlinga [Haalanda], ponieważ jeśli wygrasz tą piłkę, masz szansę'.
'Kiedy nie masz właściwej dziewiątki, musisz użyć innej dziewiątki [i] musisz zmienić sposób, w jaki grasz. Znajdziemy rozwiązanie,' twierdził w tym tygodniu Maresca po potwierdzeniu, że Nicolas Jackson będzie nieaktywny do kwietnia.
Przynajmniej jedna połowa tego oświadczenia była prawdziwa. Chelsea zmieniła swoją sposób gry; Christopher Nkunku spędził większość pierwszej połowy dryfując na skrzydle prawym, podczas gdy nawet Cole Palmer i Enzo Fernandez z kolei przebijały się przez środek. Niestety nie była to udana recepta.
Po niezdolności zmuszenia Verbruggena do jednej obrony, Maresca porwał swoje plany podczas przerwy i wysłał Nkunku do bardziej konwencjonalnej roli napastnika środkowego. To także nie zadziałało.
Zażerność rodzi pogardę. Brighton nie stał się nieszczęśliwie zaznajomiony z Chelsea jedynie w ciągu tego tygodniowego dwumeczu, ale stały przepływ personelu - czy to graczy, menedżerów czy dyrektorów technicznych - z południowego wybrzeża do zachodniego Londynu przekształcił to konkretny mecz w nowoczesną rywalizację.
Trzech członków XI z piątkowego składu wszyscy spędzili czas w Brighton przed dołączeniem do Chelsea - decyzja, która nigdy nie przestała irytować tłum kibiców. Moises Caicedo miał najbardziej imponujący występ spośród wszystkich piłkarzy Chelsea, a mimo to opuszczał boisko przy akompaniamencie "Co za strata pieniędzy".
Levi Colwill i Marc Cucurella nie zostawili po sobie świetnych wrażeń, obaj goli Minteh'a padły po ich kiepskich próbach obrony lewego skrzydła. Robert Sanchez, zdegradowany bramkarz Chelsea, który przez dziesięć lat był w Brighton, musiał być wdzięczny za możliwość ukrycia się na ławce pod kominem, który zakrywał wszystko oprócz jego oczu. Przed piątkowym meczem wiele mówiono o tym, jak Palmer nie zaliczył żadnej asysty w Premier League od 4 grudnia. Jednak w tym okresie, talizman Chelsea stworzył 32 szanse, najwięcej spośród wszystkich zawodników w pięciu najlepszych ligach w Europie, według Opta.
W tym tygodniu na południowym wybrzeżu Palmer nie stworzył żadnej okazji do strzelenia gola dla swoich kolegów. To pierwszy raz, gdy efemeryczny playmaker nie zrobił żadnej kreatywnej akcji w meczu ligowym od kwietnia 2024 roku - ale akurat tego wieczoru przeciwko Evertonowi zdobył cztery bramki sam. Palmer nadal pozostaje najbardziej kreatywnym zawodnikiem tej ligi w tym sezonie i nie jest jedynym napastnikiem Chelsea, który nie zdołał się wykazać na AMEX.
Podczas gdy Noni Madueke ma pozwolenie na ponuractwo i Pedro Neto może błądzić bez celu po terenie ataku bez większych konsekwencji, wyjście na prostą przez Palmera praktycznie przekreśla całe zagrożenie ofensywne Chelsea. karmić