"Coś bardzo złego ma się wydarzyć" Sezon 2: Co dotychczas wiemy, włącznie z wypowiedziami twórcy
Tak właśnie obejrzałeś wszystkie osiem odcinków ,,Coś bardzo złego stanie się w Netflixie", obejrzałeś, jak Rachel odchodzi sama w finałowym uderzeniu w żołądek i teraz potrzebujesz odpowiedzi. Czy będzie więcej? Co tak naprawdę oznacza to zakończenie? Oto wszystko, co wiemy.
Przejdźmy od razu do rzeczy: seria nie została jeszcze odnowiona na drugi sezon. Reżyserka Haley Z. Boston powiedziała magazynowi ScreenRant, że serial „został zaplanowany jako serial limitowany, więc jest to w pewien sposób pełna historia”.
Ale jeszcze nie tracimy nadziei. W osobnym wywiadzie dla Deadline, Boston została zapytana, czy historia mogłaby się kontynuować. Jej odpowiedź? „Mogłaby, choć.”
Stwierdziła również, że kontynuacja serialu „byłaby świetną szansą”.
To dalekie od kategorycznego nie — i pozostawia drzwi otwarte.
Jeśli wciąż przetwarzasz śmierć Rachel, jej zmartwychwstanie jako Świadka i tę cichą finałową scenę, Boston to wszystko analizowała. Serial grozy, który miał premierę 26 marca, śledzi Rachel (Camila Morrone) w dniach przed jej ślubem z Nicky (Adam DiMarco). Klątwa rodzinna wymaga, aby Rachel wyszła za swojego bratniaka przed zachodem słońca w dniu ślubu — lub umrze.
W finale Nicky waha się przed ołtarzem, Rachel kwestionuje wszystko, a ostatecznie umiera. Ale zostaje zmartwychwstawiona jako Świadek, postać zobowiązana do obserwowania przyszłych wydarzeń związanych z rodziną. Klątwa rozprzestrzenia się na członków rodziny Nicky'ego, prowadząc do wielu śmierci. Rachel odchodzi sama, podczas gdy Nicky zostaje.
W wywiadzie dla The Express Tribune, Boston wyjaśniła tę transformację Rachel w ten sposób:
„Rozpoznaje, że przeciwieństwem wątpliwości nie jest pewność: to wiara. Nie możesz być pewny żadnego wyboru, jaki podejmujesz w życiu ani jaki będzie jego skutek. Więc podejmuje ten skok, i to jest jej historia rozwoju”.
„To powoduje cały ten chaos i zamieszanie, ale ona wybiera siebie” dodała.
Boston także opisała transformację Rachel w bardzo osobistych kategoriach: „Odzyskuje życie i zostawia za sobą tę relację. Metaforycznie, kiedy kończysz związki, te osoby są dla ciebie martwe. Nie są już częścią twojego życia”.
A ta finałowa scena — Rachel odchodząca z tym niewielkim, posiadającym wiedzę wyrazem twarzy? Boston pochwaliła grę aktorską Morronie: „Cami zagrała to tak dobrze. Jest emocjonalna, wyczerpana po tygodniu, a potem jest ten niewielki uśmiech, oznaczający: ,,Wybrałam dobrze. Teraz ruszam do mojej następnej przygody”.
A teraz zaczyna się robić ekscytująco. Boston już myślała, dokąd mógłby pójść serial, i przedstawiła dwie różne możliwości.
Pierwsza to format antologii. W wywiadzie dla Variety Boston powiedziała: „Ta historia jest dla mnie bardzo osobista. Wynikała z mojego prawdziwego lęku, czegoś, co używałam do eksplorowania moich własnych lęków. Przemyślałam serial jako potencjalną antologię, a jakakolwiek byłaby następna egzystencjalna obawa, musiałabym zastanowić się, co w niej eksplorować. Horror, dla mnie, jest bardzo głęboki. Pozwala eksplorować tematy tabu i zewnętrzne strachy wewnętrzne. Mam wiele lęków, więc jestem pewna, że jest ich więcej do zgłębienia."
Uzupełniła to dalej w wywiadzie dla ScreenRant: „Myślę, że jest świat, w którym jest zupełnie inny, bardzo zły temat. Musiałabym znaleźć inną egzystencjalną obawę do zbadania”.
Druga możliwość? Kontynuowanie świata Rachel i Nicky'ego bezpośrednio. W wywiadzie dla Deadline Boston przedstawiła potencjalne wątki fabularne: „Kiedyś zastanawiałem się, co by było, gdyby to były zaręczyny Judki za kilka lat, a Rachel nadal byłaby Rachel, bo jest nieśmiertelna? Albo kolejny ślub Nicky'ego, na który musi przjść jako świadek”. Dodała: „Ale również widzę to jako zupełną historię w sobie. Więc może trwać dalej, i może po prostu być tym, czym jest”.