Podcaster Bobbi Althoff Otwiera się na temat trudności związanych z wizerunkiem ciała przed kampanią bieliznianą

02 Styczeń 2026 2924
Share Tweet

Podcaster Bobbi Althoff jest otwarta na temat komfortu w związku ze swoim ciałem. W wywiadzie z 30 grudnia dla magazynu PEOPLE, Althoff wyjaśniła, że udział w kampanii modelującej bieliznę nigdy nie była jej planem kariery. Althoff jest najlepiej znana ze swojego suchego, niezręcznego humoru podczas wywiadów z celebrytami w swoim podcastu "The Really Good Podcast" i jego następczym podcastu "Not This Again." Jednak teraz pojawiła się w zdjęciach kampanii Adore Me na kolekcję Walentynek 2026. "Wydaje mi się, że nigdy nie widziałam siebie w sesji z bielizną", powiedziała PEOPLE o współpracy. "Byłam bardzo zdenerwowana." Wiedząc jednak, że Adore Me to bardzo znana i włączająca marka, Althoff poczuła się uspokojona. "Wcześniej widziałam ich prace i znam tę markę, więc było to dla mnie odpowiednie", wyjaśniła. Zdjęcia kampanii pokazują Althoff w romantycznych kawałkach z wzorami odbitych pocałunków, czerwonej atłasowej tkaniny, czarnej koronki i wielu innych. "To było bardzo urocze, bardzo nie w moim stylu," powiedziała o kolekcji. "Nie jest to coś, co zwykle wybierałabym, ale byłam bardzo pozytywnie zaskoczona tym, jakie fajne były te kawałki." Althoff uważa, że fakt, iż jest znana z komediowych podcastów, a nie z dobrego wyglądu, a mimo to prezentuje nową kolekcję, powinien być zachętą dla innych kobiet. "Jeśli ja mogę nosić bieliznę i wyglądać w niej w miarę ok, to inni ludzie też mogą się w niej dostrzec," wyjaśniła. "Bo czuję, że nie jestem naprawdę twarzą bielizny." Althoff twierdzi, że jeśli, podobnie jak ona, nie czujesz, że "bycie sexy" to coś dla ciebie, nie zaszkodzi spróbować. "Myślę, że nawet jeśli myślisz, że będziesz się źle czuć w [bieliźnie], załóż ją i to... może cię zaskoczyć," powiedziała. Althoff przyznaje, że jest daleka od odporności na kompleksy, jednak. W rzeczywistości, niedługo przed sesją Adore Me, zrobiła sobie zastrzyki botoksu w szczęce, które przeniosły się w stronę jej ust. "Myślę, że przeniosło się w moje uśmiech, więc wcale nie mogłam się uśmiechać," wyjaśniła. "Czułam się tak szalona, że nie mogłam się uśmiechać. Ale uważam, że zdjęcia i tak wyszły naprawdę, naprawdę dobrze." Althoff postanowiła być transparentna w kwestii ewentualnych zabiegów kosmetycznych, o czym może myśleć jej publiczność. "Zanim pojawiłam się w mediach społecznościowych i tak dalej, patrzyłam tylko na ludzi, którzy wyglądali doskonale, i zakładałam, że taka się urodzili," powiedziała. "Myślę, że wiele osób po prostu coś zmienia, zwłaszcza w L.A." Mimo że Althoff może nadal mieć zabiegi jak botox od czasu do czasu, pracuje też nad akceptacją swojego wyglądu takim, jaki jest naturalnie. Jej celem na nadchodzący rok? "Nie patrzenie w lustro tak często i krytykowanie mojego wyglądu," podzieliła się. "Chcę dotknąć trochę trawy i zdać sobie sprawę, że nie muszę siedzieć tam i krytykować każdej małej części siebie."

POWIĄZANE ARTYKUŁY