Impreza Vanity Fair Oscar wygląda wyjątkowo olśniewająco przez obiektyw Jean'a Pigozzi | Vanity Fair

25 Marzec 2026 1558
Share Tweet

Jean Pigozzi—lub Johnny, dla swoich przyjaciół—nie jest obcy dla przyjęcia Vanity Fair Oscar Party. Według jego obliczeń, bierze w nim udział co najmniej osiem lub dziewięć razy, nie licząc wielu lat, kiedy był gościem Graydona Cartera na legendarnym przyjęciu, które początkowo było tylko kolacją w Mortons. W tym roku, człowiek o wielu towarzyskich znajomościach i główny bohater filmu dokumentalnego HBO I Am Curious Johnny zasiadł obok swojego starego kolegi Cartera podczas kolacji Vanity Fair Oscar Party 2026, obok innych towarzyszy.

„Kolacja była zabawna, bo znałem praktycznie każdego. Było nas dziesięcioro,” mówi Pigozzi przez telefon. „Siedziałem obok Anjelici [Huston], którą znam od 100 lat. Micka [Jaggera] znam od 50 lat. Gradyona znam od 30 lat. To było naprawdę jak kolacja z starymi przyjaciółmi.”

Dla osób dobrze znających Pigozzi'ego, jego liczne znajomości nie powinny być zaskoczeniem. Październikowy numer tego magazynu z 2008 roku zawierał artykuł zatytułowany „Pięć stopni oddalenia od Jean Pigozzi”, pokazujący go jako błyszczące słońce w centrum uniwersum celebrytów. Ale to, za co Pigozzi, którego zmarły ojciec był dyrektorem generalnym włoskiej marki samochodowej i filii Fiata Simca, jest chyba najlepiej znany, to jego skłonność do robienia zdjęć. Wielu uważa go za ojca selfie celebrytów, po tym jak w 1974 roku miał rozum, by odwrócić swoją kamerę Leica i zrobić sobie zdjęcie z Faye Dunaway podczas studiów na Uniwersytecie Harvarda.

Na szczęście, Pigozzi także zabrał ze sobą słynną kamerę na przyjęcie Oscar Party Vanity Fair w 2026 roku. Zrobił mieszankę zdjęć czarno-białych i kolorowych, chaotycznych, uchwycił wspaniałą obsadę wydarzenia. Ma nietypowe metody: „Używam bardzo małej kamery Sony, która zmieści się w dłoni,” mówi Pigozzi. „Ludzie chodzą z tymi dużymi groźnymi rzeczami, z dużymi lampami błyskowymi i wszystkim tym, a ludzie się stresują. Ale kiedy mnie widzą, dużego faceta z tym, mówią: „O, co to jest?” Naprawdę się tym nie przejmują.” Pigozzi mierzy 6 stóp 4 cale; ledwo widać Sony w jego dłoni, gdy przemierza salę manualnie, robiąc zdjęcie za zdjęciem.

„Staram się, żeby były jak najbardziej naturalne,” mówi. „To zupełnie co innego niż niektórzy paparazzi, którzy chcą ładnej dziewczyny z prawą nogą przed lewą nogą—idealnie. Mnie to nie interesuje. Chcę robić bardzo normalne zdjęcia, możliwe z lekkim poczuciem humoru.”

Dlatego podczas gdy gościom zalecano powstrzymanie się od robienia zdjęć—VF miało wystarczającą ilość fotografów na miejscu, którzy się tym zajmowali—Pigozzi zrobił ponad tysiąc zdjęć przez cały wieczór. (Ostateczna liczba: 1,700.) Podczas gdy przechadzał się po sali, zawierał nowe znajomości, jak Jon Batiste, i nawet pełnił rolę łącznika dla gwiazdorskiej listy gości, przedstawiając zdobywcę Grammy swojemu staremu przyjacielowi Mickowi Jaggerowi. „Dziwnym zrządzeniem losu, jakoś się znali, ale się nigdy nie spotkali,” mówi Pigozzi. „Zostali natychmiastowymi przyjaciółmi, a potem widać, jak tańczyli razem.”

Przyrodzony łącznik, Pigozzi czuł się jakby był w swoim żywiole na przyjęciu. „To takie incestuozne, to całe to Hollywood. Ludzie chcą spotykać inne osoby,” mówi Pigozzi. Chętnie to robi, chociaż nawet 73-latek przyznaje, że czasami potrzebuje trochę pomocy. „Nie znam [wszystkich] tych ludzi. Więc w przyszłym roku, a ten wypadałoby, żebym miał kogoś z Vanity Fair, kto powie: „O, to jest najlepszy młody malarz z Indianapolis, powinieneś go przedstawić Gagosianowi.” Chętnie ich przedstawiam, a potem robię kilka zabawnych zdjęć.”

Pigozzi ma tylko jedno pożałowanie związane z imprezą: „Dotarłem tam o trzeciej, a wyszedłem o północy,” mówi. „Nie poczekałem na wszystkich, którzy wkroczyli z Oskarami. Byłem zbyt zmęczony.” Ale to, co udało mu się uchwycić, zanim zegar przekroczył północ, jest godne podziwu. Jest John Waters szeptający słodkie słówka Kim Kardashian do ucha. Jest Larry David stojący w kącie. („On jest trochę dziwnym, starym wielbłądem,” żartuje Pigozzi.) Jest Jane Fonda i Nicole Kidman, zaplątane w rozmowę.

„Rzeczywiście można było zobaczyć, że ludzie dobrze się bawią,” mówi. „I to jest najważniejsze. Nie czuło się, że towarzyskie. Wiesz, co mi się podobało w tym? Było to na luzie.”

Historia Charvet (Albo, Jak Zachować Luksus w Ciszy)

Jak Florida's Space Coast stało się potajemnym korytarzem dla chińskich i rosyjskich szpiegów

Trwałe Poddanie Jeffrey’a Epsteina Nad Fundacją Gatesa

„Odpowiesz w Piekle”: Rodziny niektórych agentów ICE zabierają głos

Mężczyzna, który chce ocalić ludzkość przed AI, zaginął

Prawdziwi Wierzący w Kryptowaluty Domagają się Być Traktowani na Poważnie

AI George’a Washingtona Glenna Becka to Prawicowe Marzenie Erotyczne

„Odpowiesz w Piekle”: Rodziny niektórych agentów ICE zabierają głos

Kylie Jenner Wchodzi w Erę Hollywood

Z archiwum: Złożone kalibracje za Cary Grant


POWIĄZANE ARTYKUŁY