Harrison Ford Opowiada o Swoich Problemach z Depresją | Vanity Fair
Aktor Harrison Ford uczęszczał do Ripon College w stanie Wisconsin, ale w przeciwieństwie do wielu studentów, lata gwiazdy jako studenta były wszystko, tylko nie beztroskie. Mężczyzna, który podróżował po świecie jako Indiana Jones, "rzadko wychodził", mówi w podcastu The Hollywood Reporter's Awards Chatter. "Z rzadka, gdy chodziłem na zajęcia, często dotykałem drzwi na zewnątrz budynku, odwracałem się i wracałem."
W serialu Apple TV Shrinking, którego trzeci sezon właśnie zakończył się w tym tygodniu, 83-letni aktor gra szorstkiego terapeutę dr. Paula Rhoadesa, rolę, którą ma kontynuować (w jednej formie lub innej) w nadchodzącym czwartym sezonie serialu. Być może jego doświadczenia w serialu pomogły mu zdiagnozować swoje młodsze ja, które według niego "było bardziej niż depresyjne. Myślę, że było chore. Byłem społecznie chory, psychologicznie źle się czułem."
"Wstawałbym z mojego łóżka, dzwonił do telefonu, zamawiał pizzę, wracał i kładł się ponownie w łóżku, aż pizza przychodziła. Jadałbym pizzę, wrzucałbym opakowania do rogu, wracałbym spać," powiedział Harrison Ford o swoich wczesnych latach college'u.
Punkt zwrotny, jak wyjaśnił Ford, kiedy otrzymał swoje życiowe trofeum podczas nagród aktora w marcu, miał miejsce w jego trzecim roku szkoły. "Czułem się izolowany i samotny, a potem znalazłem towarzystwo ludzi wykonujących sztuki teatralne", powiedział widocznie poruszony Ford. "Ludzie, których kiedyś uważałem za niesfornych i dziwaków, okazali się moimi ludźmi. Znalazłem powołanie, życie w opowiadaniu historii, tożsamość w udawaniu innych osób," powiedział. "Praca, którą wykonuję z innymi aktorami, to jedna z wielkich radości mojego życia."
Ford rozwinął tę myśl w wywiadzie opublikowanym w tym tygodniu, mówiąc: "Nigdy nie znalazłem społeczności na uczelni, dopóki przypadkowo - w próbie podniesienia swojej średniej ocen - nie zapisałem się na zajęcia z dramatu, nie czytając całego opisu. Zaczął się od opisu czytania i analizowania sztuk, ale nie czytałem fragmentu, w którym mówiło się również o tym, że trzeba w nich brać udział, więc to było zaskoczenie. Nigdy niczego takiego nie robiłem."
"I tak więc myślę, że po prostu znalazłem swoje miejsce wśród opowiadaczy historii," kontynuował Ford. "To naprawdę zmieniło moje życie, zmieniło moje życie."
W pewnym sensie Ford przeżył pełny krąg, od kogoś zbyt przygnębionego, by opuścić swoje pokoje w akademiku, do kogoś, kto pomaga w walce z problemami zdrowia psychicznego. "Teraz robię coś, czego nigdy nie sądziłem, że będę robił: telewizyjny serial obecnie w swoim czwartym sezonie, komedia, grając psychoterapeutę?" pyta Ford, jakby nie mogąc uwierzyć w obroty, jakie przybiera życie.
Uratowany od smutku przez aktorstwo, życie Forda jest teraz lżejsze i jaśniejsze. "Jestem naprawdę dość głupi sam dla siebie," powiedział Vanity Fair w 2024 roku. "Ale kiedy jestem w towarzystwie innych osób, które wiem, że są głupie, zachodzi pewne zrelaksowanie reguł. Lubie się dobrze bawić. Lubię być w towarzystwie osób, które dobrze się bawią. Nie lubię być zbyt poważny."
Oryginalnie opublikowane przez Vanity Fair Włochy